Maciej Dziewięcki

Burano

„Żyj kolorowo” – to hasło najwyraźniej przyświecało i przyświeca mieszkańcom Burano. Mnogość i intensywność kolorów poprawia nastrój. Odwiedźcie Burano. Przekonacie się, że jest w tym mnóstwo racji.
Burano
Burano

Burano w „11 KOBIET …”

„Trzeci mój sen o pięknie urbanistycznym ma związek właśnie z Wenecją. Nie jest to jednak sama Wenecja z jej niezaprzeczalnie wartościowymi zabytkami, lecz Burano, wyspa należąca administracyjnie do Wenecji. Burano ma charakter trochę wioski, a trochę małego miasteczka. Zabudowania położone są również nad małymi kanałami, a przy nich znajdują się niemal wyłącznie drogi piesze. Tych kanałów jest sporo i nie stanowią aż takiego ładu geometrycznego. Tu nie ma idealnego porządku ani czystości. Trafiają się zaniedbane domy, nawet ruiny. Większość z nich to budynki dwupiętrowe. Oczywiście też są okiennice, tym razem w dość małych oknach – to wszystko z powodu ochrony przed upałem. Główne piękno urbanistyczne tkwi w kolorystyce domków. Każdy ma właściwie inną barwę, a kolory są ostre i wyraziste. Burano wygląda jak paleta malarza, chyba postimpresjonistycznego. Jeżeli w twojej wyobraźni funkcjonują kolory i są jej mocnym akcentem, Burano, jeśli choć raz je widziałeś, powinno się tam znaleźć.”

Czwarty rozdział z cyklu „Z rozmyślań pod prysznicem…”, strony 7-8, część II tom „Czerwiec”

Dla większości Wenecja to Piazza San Marco, czyli Plac św. Marka przede wszystkim z Bazyliką św. Marka, Pałacem Dożów i Campanile San Marco, to także Most Westchnień, Canal Grande z Ponte Rialto i gondolami, to miasto kanałów i mostków. Ale to także kilka wysp, z których najbardziej znane są Lido, Murano i Burano. Lido to morze, plaża i festiwal filmowy, Murano, taka mini Wenecja, to znane szkło weneckie. A Burano to czar i urok, a przede wszystkim niesamowity koloryt. Zapewne Wenecja z wymienionymi wcześniej jej głównymi zabytkami i atrakcjami to takie miejsce, które każdy winien zobaczyć, bo jest tego warta i nie ma na świecie miejsc z nią porównywalnych. Ale z tego powodu to cholernie zatłoczone miasto, pełne turystów, drogie i komercyjne. By zachwycić się Burano, wraz z podróżą vaporetto w obie strony z Wenecji wystarczy mniej więcej pół dnia. Przez te pół dnia znajdujemy się w innym świecie. Znów z niemal niczym nieporównywalnym. Trochę jak w baśni, pełnej kolorów. A jednocześnie niesamowicie naturalnym, żyjącym własnym życiem, choćby ze sznurami prania suszącymi się w oknach lub na placykach, ze starszymi kobietami w tradycyjnych strojach wytwarzającymi ręcznie arcydzieła koronkowe. A także wśród pięknych kolorowych niewielkich kamieniczek, z wieloma obdrapanymi, niektórymi niemal ruderami. To jednocześnie trochę razi i przez właśnie ten naturalizm dodaje prawdy o tym miejscu. Burano tak jak i Wenecja praktycznie niemal nie ma ulic. Kanały i mostki to też czar tego miejsca. Ilekroć byłem na Burano zawsze była przepiękna słoneczna pogoda. Kolorowe domki, pod idealnie błękitnym niebem, oświetlone mocnymi promieniami słonecznymi stają się intensywniej barwne. Z Burano mam jeden negatywny akcent w moich wspomnieniach. Ten akcent to obiad w tamtejszej knajpce. Chyba jedna z dwóch najbardziej przereklamowanych knajpek, w których byłem w czasie moich podróży. Druga notabene też była we Włoszech i też w bardzo turystycznym mieście czyli Weronie. A przecież Włosi mają rewelacyjne jedzenie i knajpki. Do tej knajpki trafiłem z angielskiego przewodnika, w którym była określana jako najlepsza rybna knajpka w Wenecji i jedna z najlepszych w północnych Włoszech. Jak to w rybnej knajpce zamówiliśmy różne rybki, bo przecież we Włoszech można zjeść pyszne rybki. Niestety te smakowały bardzo mocno mułem laguny weneckiej. Na dodatek obsługa była bardzo niesympatyczna, powolna i do rachunku dopisała nam dania, których nie zamówiliśmy. Być może tej knajpki już nie ma, być może jej jakość się poprawiła. W czasie moich kolejnych podróży do Wenecji nie korzystałem z knajpek na Burano. Akcent pozostał w pamięci, trochę jako anegdota, w żaden sposób nie rzutujący na obrazie Burano. A ten obraz jest na tyle silny w pięknie, że jeśli myślę o małych pięknych miasteczkach to Burano zawsze się pojawia wśród nich.

Burano

Burano to włoska wyspa położona na Lagunie Weneckiej. Wyspa jest oddalona od Wenecji o około 7 km, a podróż z Placu Świętego Marka trwa 45 minut vaporetto. Na Burano można dotrzeć z Wenecji (Fondamente Nuove lub San Marco/San Zaccaria), z wyspy Murano (przystanek Faro) i z wybrzeża Cavallino-Treporti (przystanki Ricettitoria lub Punta Sabbioni) regularną linią łodziową, która łączy je również z Torcello i Mazzorbo. Jej populacja wynosi ok. 2800 mieszkańców. Najbliżej położoną wyspą należącą do archipelagu wysp laguny weneckiej jest Torcello. Administracyjnie należy do gminy Wenecja-Murano-Burano, regionu Venezia i prowincji Veneto. Wyspa połączona jest z wyspą Mazzorbo mostem. Pierwotnie było pięć wysp (dziś : San Mauro, Giudecca, Terranova oraz San Martino) i cztery kanały (dziś Rio Pontinello, Rio Terranova, Rio Zuecca), czwarty który został zasypany i stał się via e piazza Baldassare Galuppi, łączy dziś dawne wyspy San Martino Destra i San Martino Sinistra. Burano historycznie dzieliło się na pięć sestieri, podobnie jak Wenecja. Odpowiadają one pięciu pierwotnym wyspom. Szósta sestiere to sąsiadujące Mazzorbo. Burano ma wysoką gęstość zaludnienia, szacowaną na ponad 13 000 na kilometr kwadratowy, czyli ponad dwadzieścia razy większą niż sąsiednie Mazzorbo. Jest prawie w całości pokryte budynkami mieszkalnymi, z niewielką liczbą małych terenów zielonych.

Pierwszymi osadnikami na wyspie byli kolonizatorzy pochodzący z Imperium rzymskiego. W VI wieku wyspa została zasiedlona przez mieszkańców Altinum.

W czasie swojego istnienia wyspa była znana z produkcji oraz wytwarzania koronek. W XVI wieku przemysł ten przeżywał boom i wyspa szybko się rozwinęła. Wkrótce potem materiał, z którego wytarzane były koronki, okrążył Europę, przez co skończyło się zapotrzebowanie na wytwarzanie tego materiału z Burano.

Od XVIII wieku aż do 1872 roku przemysł koronkowy na wyspie praktycznie zanikł. W 1872 na wyspie otworzono szkołę koronkarstwa. Po jej otwarciu nastąpił kolejny boom na koronki pochodzące z Burano, jednakże rosnące ceny tego materiału w XX wieku spowodowały zamknięcie szkoły i ponowne zaprzestanie produkcji koronek na wyspie.

Burano jest także słynne dzięki kolorowym domom, które są szczególnie popularne wśród lokalnych artystów.

zobacz galerię zdjęć (46)
BURANO 1

Zabytki Burano

Nie jest ich dużo, nie są spektakularne i nie one przyciągają uwagę odwiedzających. Dla porządku wymienię je:

Kościół San Martino z kampanilą

Kościół Santa Barbara

szkoła i muzeum koronkarstwa

zobacz galerię zdjęć (60)
BURANO 2

Główne atrakcje Burano

Burano jest również znane z małych, jaskrawo pomalowanych domów na przemian odcieniami intensywnego różu, fioletu, zieleni, czerwieni, żółci i niebieskiego., które są popularne wśród artystów. Kolory domów podążają za określonym systemem, pochodzącym ze złotego wieku jego rozwoju. Jeśli ktoś chce pomalować swój dom, musi wysłać prośbę do władz miejskich, które odpowiedzą, informując o konkretnych kolorach dozwolonych dla danej działki. Wyspa jest uważana za jedno z dziesięciu najbardziej kolorowych miejsc na świecie.

Sercem wioski jest Piazza Baldassare Galuppi, jedyny plac w wiosce. Na placu można znaleźć Muzeum Koronki, Ratusz, studnię wykonaną w całości z kamienia istryjskiego i posąg Baldassare Galuppiego.

zobacz galerię zdjęć (57)
BURANO 3

Kuchnia Burano

Typowym deserem z Burano jest bussolà, żółty ciasteczko w kształcie pączka, zrobione z jajek, mąki, cukru i masła. Z tego samego ciasta przygotowuje się esse w kształcie litery „S”.

Risotto di gò, znane również jako risotto „alla buranella”, jest typowym daniem laguny weneckiej. Głownym składnikiem jest gò, czyli babka, ryba o intensywnym smaku, która nadaje risotto niepowtarzalną morską duszę.

zobacz galerię zdjęć (19)
BURANO 4

Burano do obejrzenia na trzech filmikach

Spodobało się - udostępnij

Newsletter

Mój newsletter to najlepszy sposób by nie przegapić niczego co dzieje się wokół „11 KOBIET …” i co ma do powiedzenia autor powieści. 

Przeczytaj pozostałe Inspiracje

Mission Impossible

Mission Impossible

To nawiązanie do tytułu serii filmów. A jednocześnie określenie sytuacji, którą los nam przeznacza. Na ogół nie traktujemy jej jak nierozwiązywalnej, jak sytuacji bez wyjścia,

Holandia z Bellą piątek po dinnerze

Holandia z Bellą piątek po dinnerze

Trzeci etap zwiedzania Amsterdamu. A w nim Dzielnica Czerwonych Latarni, dla wielu najbardziej znane miejsce i symbol stolicy Holandii. Dla jednych najmocniejszy atrybut demoralizacji, dla

rzeczywistość miesza się z fantazją

zapisz się do newslettera

Mój newsletter to najlepszy sposób by nie przegapić niczego co dzieje się wokół „11 KOBIET …” i co ma do powiedzenia autor powieści.