Burgundowy komplet nocnej bielizny Belli w „11 KOBIET…”
„Pojawiła się w nich Bella w burgundowym komplecie. Bella była seksowna, komplet był seksowny. Seksowna Bella w seksownym komplecie była seksowna do kwadratu, nawet do sześcianu. Komplet składał się z przezroczystej koszulki na ramiączkach zawieszonej tuż nad biustem. Przód koszulki był rozcięty do samej góry. W skład kompletu wchodziły jeszcze majteczki, o ile trzy paski materiału i maciupki przezroczysty trójkącik można nazwać majtkami. To był jeden z kompletów, które kupiłem dla Belli przed naszym wyjazdem do SPA.„
Czwarty rozdział z cyklu „Bibiana Isabelle”, strona 127, II część tomu „Czerwiec”
Ten komplet pojawił się wcześniej w artykule Strój Belli w SPA – piątek. Artykuł dotyczył wszystkich strojów Belli podczas pobytu w SPA w Głęboczku, które nosiła w piątek. Odnosił się do Pierwszego rozdziału z cyklu „Bibiana Isabelle” z I części tomu „Czerwiec”. W tym rozdziale akurat ten komplet nie został opisany. To moja wyobraźnia post factum ubrała ją w niego na piątkowy wieczór, a bardziej na początek nocy z piątku na sobotę. By nie musieć korzystać z powyższego linka przypomnę jak go wówczas opisałem.
Sypialniany wieczór
Zwiewna, krótka, przezroczysta koszulka nocna podkręca atmosferę w sypialni. Dla Marcina i Belli opary erotyzmu były tak gęste, że podkręcanie atmosfery nie było koniecznością. Ale dlaczego nie korzystać z możliwości urozmaicenia jeśli ma się takie możliwości i sprawia frajdę. By urozmaicenie było ciekawsze Bella wybrała komplet koszulki nocnej ze stringami.
Koszulka nocna
Burgundowy komplet składający się przede wszystkim z seksownej przezroczystej koszulki na cienkich ramiączkach, zawieszonej tuż nad biustem. Przód koszulki rozcięty do samego stanika. Stanik koronkowy nietransparentny z bardzo głębokim dekoltem. Szeroki pas koronki pod stanikiem. W skład kompletu wchodzą jeszcze majteczki, o ile trzy paski materiału i maciupki przezroczysty trójkącik można nazwać majtkami.
To najwyraźniej był mój autorski opis. Nie napisałem nic o marce, cenie kompletu, ani z opisu producenta czy sprzedawcy. A przecież takowy komplet, a także bardzo podobne niemal identyczne istnieją w necie. Co najwyżej problem jest z jego kolorem. Generalnie to ciemnoczerwony, ale można przyjąć, że burgundowy.
Natomiast najistotniejszą rozbieżnością, która pojawi się jeszcze wielokrotnie przy okazji bielizny Belli, zarówno tej nocnej jak i dziennej jest niespójność pomiędzy treścią książki, a apendyksem, czyli artykułami o mojej książce. Z powieści wynika, że Marcin dla Belli nabył cały set bieliźniany w warszawskim, notabene nieistniejącym już, butiku marki Agent Provacateur. Ten komplet bynajmniej nie pochodził do tej marki. Różnic było wiele. Od ceny począwszy, na jakości kończąc. Był no name. Jedyne co go mogło łączyć z Agent Provacateur to jego erotyczny charakter. Sklep Agent Provacateur pojawił się w powieści oczywiście jako konkretny sklep konkretnej marki, ale również jako symbol erotyki w bieliźnie i jako pewnego rodzaju uproszczenie. Choć Agent Provacateur ma ciekawą kolekcję, to nie znajdziemy tam wszystkiego z damskiej bielizny co może być atrakcyjne. Aby odwiedzić kilka lub więcej sklepów z ekskluzywną, w różnym znaczeniu tego słowa, bielizną lub otrzymać zamówioną bieliznę ze sklepów internetowych para bohaterów musiałaby poświęcić na to kilka dni.
Burgundowy komplet nocnej bielizny
Identyczny jak w wspomnianym wyżej artykule, albo niemal identyczny komplet nocnej bielizny znalazłem na czterech platformach internetowych z różnym asortymentem odzieży. Te platformy nie były mi znane. Część z nich miała oferty w języku polskim, albo przynajmniej ceny w złotówkach, a część nie. Opisy kompletu były podobne i uzupełniające się. Komplet widniał on pod następującymi hasłami:
- Czerwona koszulka z rozcięciem i wiązaniem z przodu
- Damska seksowna szydełkowa koronkowa bielizna babydoll dwuczęściowa mini sukienka i majtki nocne zestaw
- Komplet bielizny damskiej z koronki dzianinowej
- Krótka prześwitująca koszula nocna z rozcięciem z przodu
Cena wahała się od 65 zł do 149 zł.
Materiał był określany w zależności od oferty jako 100% poliester, dzianina, koronka.
Cechy charakterystyczne:
- Typ Babydoll
- Styl bielizny to Lin Tai
- Dekolt w serek
- Cienkie ramiączka,
- Średnia długość; krótka długość
- Rozcięcie z boku, rozcięcie z przodu
- Koronkowy wzór
- Elastyczna taśma w pasie
- Odkryte plecy
- Prześwitująca.
A reszta cech charakterystycznych znalazła się w moim przytoczonym opisie.
Niewątpliwie zestaw był mocno erotyczny, a taki był zarówno oczekiwany jak i pożądany przez obydwoje bohaterów. Świetnie wkomponował się w klimat wieczorno-nocny, choć Marcin mógł podziwiać w nim Bellę tylko przez chwilę. W tamtym momencie nieistotne dla nich było, że to w miarę tani zestaw no name i nie najwyższej jakości.
Perfumy Velvet Orchid marki Tom Ford
W opowieści Marcina główną i jedyną rolę w stroju Belli w ostatni wieczór i noc podczas ich holenderskiego weekendu pełnił burgundowy komplet nocnej bielizny. Nie miała nic więcej. Ale sypialniany wieczór w oparach erotyzmu na 100% został uzupełniony o perfumowe opary. To jest pewnikiem. Która kobieta przebierając się w nocny erotyczny strój nie skorzystałby z perfum? Na dodatek nowych, będących w zasięgu ręki, otrzymanych od kochanka, o nucie zapachowej idealnie wpisującej się w sytuację. Bella otrzymała od Marcina dwa rodzaje perfum. Wybrała ten wieczorowy czyli perfumy Velvet Orchid marki Tom Ford.
Te perfumy używała już kilkukrotnie (albo powinna używać wg autora post factum w stosunku do powieści). Możemy o tym się przekonać w następujących artykułach, w porządku chronologicznym:
- Bella po raz pierwszy po Moliera 2 (tylko nazwa perfum bez marki)
- Pierwszy wieczór w SPA – stroje Belli (krótka charakterystyka perfum, bez marki)
- Strój Belli w SPA – piątek (krótka charakterystyka perfum, bez marki)
- Strój Belli w SPA – sobota (krótka charakterystyka perfum, bez marki)
Oprócz pierwszego razu, tuż po zakupach w Moliera 2, gdy Bella użyła ich w środku dnia, pozostałe w SPA zostały określone przeze mnie ww. artykułach jako wieczorowy standard Belli w SPA. Postanowiłem mocniej przybliżyć te perfumy zamieszczając poniżej ich opisy z 4 znanych internetowo-sieciowych perfumerii.
Velvet Orchid marki Tom Ford to orientalno – kwiatowe perfumy dla kobiet. Zapach z linii Signature nawiązujący bezpośrednio do Black Orchid z 2006 roku.. Velvet Orchid został wydany w 2014 roku. Velvet Orchid stworzyli Yann Vasnier, Calice Becker, Shyamala Maisondieu i Antoine Maisondieu. Piękna, szalenie kobieca i ambitna kompozycja uwodząca nieodpartą aurą kobiecości.
Nutami głowy są Rum, Miód, Mandarynka i Bergamotka;
Nutami serca są Czarna orchidea, Orchidea, Jaśmin, Heliotrop, Hiacynt, Olej różany, Narcyz, Magnolia i Kwiat pomarańczy;
Nutami bazy są Wanilia, Mirra, Zamsz, Drzewo sandałowe, Balsam peruwiański i Labdanum.
Grupy zapachów: orientalne, kwiatowe
Promienny, bogaty i wyrafinowany zapach o niezwyczajnie kobiecym charakterze.
Woda perfumowana dla kobiet Tom Ford Velvet Orchid jest ciepła i niezwykle kobieca. W jej kompozycji zapachowej nie można przegapić śmiałych i dramatycznych elementów oryginalnej wody perfumowanej Black Orchid. Zapach Velvet Orchid nawiązuje do tej ikony i rozwija ją tak, aby promieniowała jeszcze większą siłą.
ambrowo-kwiatowa kompozycja
część kolekcji zapachów Signature
flakon z elementami architektury lat 20. i 30. w nowoczesnej koncepcji
Skład zapachu:
Kompozycja zapachowa otwiera się cytrusowymi nutami włoskiej bergamotki, do której po chwili dołącza aromat rumu i miodu. Niedługo potem do głosu dochodzą nuty aksamitnej i czarnej orchidei. Baza zapachu składa się z ciepłych akordów wanilii. Po nałożeniu zapachu na skórę nie rozcieraj go, aby jego kompozycja odpowiednio się rozwinęła.
Historia zapachu:
Czarujący, a jednocześnie mistyczny, podobnie jak Tom Ford Black Orchid – właśnie taki jest również zapach Tom Ford Velvet Orchid, któremu jednak nie brakuje własnego, przekonującego charakteru. Dzięki ekstrawaganckim składnikom, spośród których wyróżniają się miód i rum, promieniuje wyraźną kobiecością. Rezultatem jest zapach o harmonijnej, eleganckiej i uwodzicielskiej tonacji.
„Aksamit do dziś uważam za moją ulubioną tkaninę. Nosząca go kobieta nie jest dzikim kwiatem. Jest kwiatem miejskim, kwiatem szklarniowym – jest orchideą.” – Tom Ford.
Damska woda perfumowana Tom Ford Velvet Orchid to odważny i efektowy zapach dla niezależnych i odważnych kobiet. Łączy w sobie elegancję kwiatowych nut z wyrafinowaną słodyczą wanilii i głębią balsamicznych oraz drzewnych akordów.
To zmysłowa, luksusowa kompozycja, która przyciąga uwagę i pozostawia niezapomniane wrażenie. Idealna na wieczorne wyjścia i wyjątkowe okazje.
Woda perfumowana Velvet Orchid ujawnia pełną przepychu kobiecość zapachu Tom Ford Orchid.
Olśniewający. Wystawny. Delikatny.
Rodzina zapachowa: orientalno-kwiatowa.
Woda perfumowana Velvet Orchid to zapach, który żyje w tajemniczym i mistycznym świecie czarnej orchidei, dzieląc swoją aurę, a jednocześnie wyróżniając się własną, fascynującą tożsamością. W Velvet Orchid odważny i dramatyczny kwiatowy charakter czarnej orchidei jest inspiracją dla ciepłego i otulającego zapachu, który jest obficie mieniący się świeżością, dramatycznymi płatkami, miodem i rumem.
Drewno i przyprawy oryginalnego zapachu ustępują, a kontrastujący woal płatkowo-kwiatowy rzuca cień ultra-kobiecości. Pojawia się nowa postać: taka, która pociąga, a nie odpycha; i to jest bardziej harmonijne niż tajemnicze — elegancko subtelny i wytworny.
Zapach Velvet Orchid to uzależniające piękno, które uwodzi płynnym i wielowarstwowym dotykiem. To falujący czarny jedwab obok gładkiego marmuru Black Orchid. Velvet Orchid mistrzowsko upiększa i rozwija dziedzictwo Black Orchid Toma Forda.
Inspiracja:
Woda perfumowana Velvet Orchid przenosi DNA oryginalnej Black Orchid na nowe terytorium, rozwijając stopniowo ukryte aspekty zapachowej struktury oryginału z ekstrawaganckimi składnikami, aby ujawnić jeszcze więcej blasku, kobiecości i atrakcyjnej przyciągania.
Flakon:
Opływowy, nowoczesny, zainspirowana architekturą lat 20. i 30. XX wieku.
„Do dziś aksamit jest moją ulubioną tkaniną. Kobieta, która go nosi, nie jest dzikim kwiatem. Jest kwiatem miejskim, kwiatem szklarniowym, jest orchideą.” – TOM FORD
Te perfumy, a w zasadzie woda perfumowana występuje w flakonach o dwóch pojemnościach 100 ml i 50 ml. Cena 50-tki oscyluje od 439,99 zł do 709,00 zł, zaś setki od 577,00 zł do 999,00 zł. Jak widać 50-tka potrafi być droższa od 100-tki.
Marka Tom Ford
Tom Ford to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek luksusowych i premium na świecie. Założona w 2005 roku przez amerykańskiego projektanta Thomasa Carlyle’a Forda, słynie z bezkompromisowej elegancji, najwyższej jakości materiałów i zmysłowego minimalizmu. Siedziba marki mieści się w Nowym Jorku pod adresem 595 Madison Avenue.
Pozycję marki w świecie luksusu potwierdzają następujące fakty:
Szeroka oferta ekskluzywna: Obejmuje szytą na miarę odzież męską i damską, cenione okulary oraz prestiżowe kosmetyki i perfumy produkowane we współpracy z The Estée Lauder Companies.
Prestiżowe linie zapachowe: Flagowe perfumy marki dzielą się na ekskluzywne kolekcje niszowe (jak seria Private Blend) oraz linię Signature typu unisex z już kultowymi Black Orchid, będąc synonimem wysokiej jakości i trwałości.
Ikona popkultury: Projekty marki cieszą się uznaniem w świecie filmu – noszą je m.in. postacie takie jak James Bond czy Harvey Specter w serialu „W garniturach”.
Globalny sukces: Autorytet marki był tak silny, że w 2023 roku cały dom mody został przejęty za kwotę 2,8 mld dolarów, a jej kierownictwo artystyczne objął uznany projektant Heider Ackermann.
Wszystko to sprawia, że Tom Ford jest symbolem luksusu z wyższej półki cenowej. Styl i luksus to dwa słowa kluczowe, które najlepiej opisują Forda i jego markę. Jego kreacje są eleganckie, subtelne, ale jednocześnie seksowne i wyzywające. To połączenie amerykańskiej prostoty z europejskim luksusem. Ford w swoich projektach często korzysta z najlepszych materiałów – jedwabiu, skóry, futra. Każdy detal jest dokładnie przemyślany, a każda kreacja jest unikalna.
Tom Ford, znany jako człowiek, który uratował Gucci od bankructwa, jest jednym z najbardziej wpływowych twórców mody na świecie. Od przekształcenia Gucci w globalny symbol luksusu, do stworzenia własnego imperium mody pod swoim nazwiskiem, Ford definiuje standardy elegancji i prestiżu.
Thomas Carlyle Ford urodził się 27 sierpnia 1961 w Austin w stanie Teksas. Projektowaniem mody zajął się w pierwszej połowie lat 80. W latach 1990–2004 został zatrudniony przez dom mody Gucci, gdzie w 1992 pełnił funkcję dyrektora działu stylistów, a w 1994 był dyrektorem kreatywnym. Funkcję tę pełnił do 2004 roku. W latach 1999–2004 był również dyrektorem kreatywnym domu mody Yves Saint Laurent. Potem projektował pod własnym szyldem.
W 2009 roku nakręcił swój debiutancki film fabularny, Samotnego mężczyznę z Colinem Firthem w roli tytułowej. Obraz zrealizowano na podstawie powieści Christophera Isherwooda. Film opowiada historię Brytyjczyka George’a Falconera, profesora uniwersytetu i geja, żyjącego w południowej Kalifornii w 1962. Film został nominowany do Oscara. W 2016 roku, powtórnie jako scenarzysta, reżyser i producent stworzył film Zwierzęta nocy (Nocturnal Animals). Za tę produkcję zdobył główną nagrodę jury na Festiwalu Filmowym w Wenecji.
W 1986 związał się z dziennikarzem Richardem Buckleyem, z którym w 2014, po 27 latach życia w związku, wziął ślub. Zaadoptowali syna Alexandra Johna „Jacka” Buckleya Forda (ur. 23 września 2012). Richard Buckley zmarł 19 września 2021 roku w wieku 72 lat po długiej chorobie.
Tom Ford to biznesmen, skandalista i wizjoner.
Tom Ford ma na sobie czarny T-shirt i czarne spodnie z cienkiej wełny, wygląda jak Amerykanin, który wolałby być Włochem. Jest 1995 rok, a on od czterech lat projektuje dla domu mody Gucci, przez chwilę dzianiny, szybko całe prêt-à-porter. Mało kto o tym wie, Maurizzio Gucci, ostatni szef z dynastii, zabronił projektantom pchać się przed markę. Mało kogo też to obchodzi, Gucci nie ma już renomy, nie emanuje luksusem, szoruje po finansowym dnie. Pewnie się nie podniesie, zwłaszcza po zabójstwie Maurizzia, w biały dzień, w Mediolanie, skandal. Rozrastające się czoło oraz włochate przedramiona projektanta z Teksasu sugerują wysoki poziom testosteronu. Pewnie w nim buzuje, kiedy człowiek gra o wszystko, hormony dostają szajby. Mianowany w panicznym pośpiechu prezesem firmy Domenico De Sole, prawnik wcześniej pilnujący interesów Guccich w USA, nie ukrywa, że jeżeli kolekcja na zimę 1995 się nie sprzeda, wiosny już nie będzie. Pokaz otwiera wystylizowana na Monicę Vitti top modelka Amber Valletta w szmaragdowej koszuli pod płaszczem z szorstkiej wełny. Look numer dwa to kopia pierwszego, ale w szafirze. Po nim sypią się rubiny, jaspisy, cyrkonie, dużo atłasu, aksamitu, zamszu i skóry, powszechnie uznawanych za drogie. Jest jeden biały garnitur na miarę Jackie Onassis, futerko jak pianka cappuccino, półprzezroczyste bluzki pod ciężkimi okryciami i przede wszystkim dekolty, mega, aż po pasek z klamerką, której nie da się nie zauważyć. Pierwsze rzędy piszczą z zachwytu: to jest cool, to jest hot, dokładnie tego modzie brakuje – XX wiekiem nie rządzą feministki i feminiści, sorry. Finał, światło reflektora pada na projektanta, chociaż zgodnie z umową nie powinien się ujawniać. Ale Tom Ford jest z siebie zbyt dumny, by zostać za kulisami i za inteligentny, by nie zrozumieć, co narobił. Zamknął z hukiem erę dyktatorów mody – arbitrów elegancji nurzających się w burżuazyjnej atmosferze. Od teraz projektant jest idolem popkultury, zawsze gotowym strzelić sobie z fanami selfie.
Zdjęcie numer jeden: pan rozpina skórzany pasek, dżinsy z wyhaftowanym na tylnej kieszeni logo zaraz zjadą mu do kostek. Zdjęcie numer dwa: postawiona pod ścianą top modelka Carmen Kaas w czymś jak jedwabne kimono, przed nią klęczy mniej sławny model w satynowej kurtce i dżinsach. Carmen opuszcza jedwabne majtki a tam – ta-da, wydepilowane logo Gucci! Tom Ford twierdzi, że osobiście stylizował strefy intymne modelki, pomagał sobie kredką do brwi. Trzy: mężczyzna w seledynowym garniturze udostępnia swoje uda kobiecie, ta kładzie się na nich, wypinając pośladki jak do klapsa. Cztery: dwaj młodzi dżentelmeni i ściana z cegły, jeden jest do niej dociskany, ponieważ drugi napiera całym ciałem. Na kilku zdjęciach widzimy panów ewidentnie podnieconych, w stanie pełnej gotowości. Gucci niechętnie, bez pośpiechu dementuje: złudzenie, głodnemu chleb na myśli. Większość kampanii wizerunkowych najbardziej pożądanej marki mody końca ubiegłego stulecia tworzy ekipa w składzie: fotograf Mario Testino, stylistka Carine Roitfeld, przy okazji redaktor naczelna „Vogue Paris”, oraz Tom Ford, mózg całej operacji. Do 2004 roku są grupą trzymającą w modzie władzę, ich wizje dyktują klimat całej epoki. Moraliści mamroczą zniesmaczeni, kilka emiratów domaga się cenzury, ale poza tym styl ochrzczony mianem porno chic przyjęty zostaje entuzjastycznie: koniec pruderii, śmierć hipokryzji, seks jest dobry dla zdrowia człowieka i dla gospodarki, jest też demokratyczny.
Marka Tom Ford wzbudza ogromne zainteresowanie wśród gwiazd, które chętnie wybierają jej projekty, gdy mają pojawić się na czerwonym dywanie. Do miłośników amerykańskiej firmy należą takie osobistości show-biznesu jak Beyonce, Jennifer Lopez, Gwyneth Paltrow, Anne Hathaway, Julianne Moore, Charlize Theron, Britney Spears, Jay-Z, Justin Timberlake, Brad Pitt Tom Hanks, Daniel Craig, Johnny Depp i Ryan Gosling. Ponadto Tom Ford zaprojektował garnitury do trzech części Jamesa Bonda. Stworzył też kreację dla Michelle Obamy, która w 2011 złożyła w niej oficjalną wizytę w pałacu Buckingham.
Pod koniec 2022 roku firma Tom Ford została sprzedana koncernowi Estee Lauder. Ten zapłaci za nią 2,8 miliarda dolarów. Jej założyciel pozostał na stanowisku dyrektora kreatywnego do końca 2023 roku. Po sfinalizowaniu transakcji stał się miliarderem i dołączył do najbogatszych projektantów świata takich jak Miuccia Prada, Stefano Gabbana i Giorgio Armani.
Tworząc swoje pierwsze perfumy, Tom Ford czerpał inspiracje z wielu źródeł, które oddawały jego wizję luksusu i elegancji. Dla Forda niezwykle istotne były pewne aspekty kultury i estetyki, których nie sposób było nie zauważyć w jego kompozycjach. Wpływ na zapachy Tom Ford miała zarówno nostalgia za minionymi epokami, jak i nowoczesne trendy. Wiele z jego kompozycji zapachowych nawiązuje do złotej ery Hollywood, z jej niepowtarzalnym blaskiem i elegancją, co odzwierciedla jego zamiłowanie do klasyki. Tom Ford zbierał również inspiracje podczas licznych podróży po świecie, szczególnie w miejscach takich jak Paryż, Włochy i Bliski Wschód, gdzie luksus i dostojna estetyka splatają się w jedno.
To połączenie różnych elementów kultur, zapachów i doświadczeń życiowych umożliwiło kreację wyjątkowych i ponadczasowych kompozycji. Każdy flakon perfum odzwierciedla jego dbałość o detale i pasję do tworzenia niepowtarzalnych zapachów. Znane kampanie reklamowe marki również podkreślają te inspiracje, często nawiązując do świata luksusu i zmysłowości.
Zapachy Tom Ford zdobyły serca koneserów perfum z całego świata dzięki wyjątkowej kompozycji i niepowtarzalnemu stylowi. Oto kilka z najbardziej znanych i cenionych zapachów tej marki:
Black Orchid – pierwszy zapach Toma Forda, który łączy w sobie nuty czarnej trufli, ciemnych przypraw i wanilii, oferując bogatą i zmysłową kompozycję.
Tuscan Leather – luksusowe perfumy Toma Forda, wyróżniające się mocnymi akcentami skóry, szafranu i zamszu, które tworzą elegancki i wyrafinowany aromat.
Noir – zapach dla mężczyzn, który emanuje tajemniczością, łącząc nuty czarnego pieprzu, bergamotki oraz wanilii, idealny na wieczorne wyjścia.
Oud Wood – unikalna kompozycja bazująca na drzewnych nutach sandałowca i wetiweru, która jest symbolem ekskluzywności i wyrafinowania.
Neroli Portofino – świeży, cytrusowy zapach inspirowany włoskim wybrzeżem, idealny na letnie dni dzięki nutom neroli, cytryny włoskiej i bursztynu.
Każdy z tych zapachów reprezentuje niezwykłą dbałość o szczegóły oraz pasję Toma Forda do tworzenia luksusowych perfum, które opanowały rynek.

























