Doroty strój erotyczny w „11 KOBIET …”
„I jak zwykle po zapo¬wiedzi w postaci parkującego na podjeździe coopera pojawiła się w moich drzwiach Dorota ubrana w seledynowy płaszczyk i tym razem niebieskie szpilki z czerwonymi podeszwami. … Dość długo nie zdejmowała płaszczyka, ale po chwili miałem okazję go złapać. Tym razem zaskoczyła mnie jeszcze bardziej. Nie miała na sobie bielizny, była całkiem naga, jedynie w szpilkach i oczywiście w okularach przeciwsło¬necznych.”
Trzeci rozdział z cyklu „Dorota”, stron 19, II część tomu „Czerwiec”
Wszystkie trzy elementy stroju Doroty pojawiły się już dwukrotnie, przy obydwu jej wizytach u Marcina. W płaszczyku i okularach przeciwsłonecznych pojawiła się u Marcina w tych samych co uprzednio. Szpilki na nogach też już miała, ale tym razem była to inna ich para. A oprócz tego nic nie miała na sobie. Piękna naga kobieta wyłącznie w szpilkach to marzenie niemal każdego faceta. Piękna naga kobieta, gdy jej nagość pojawia się wraz z zrzuceniem z siebie płaszcza, to jeszcze mocniejsze i cudowniejsze doznanie w marzeniach. Marcin wcześniej dwukrotnie doświadczył gdy po zdjęciu płaszcza Dorota pojawiała się wyłącznie w bieliźnie i szpilkach. Bieliźnie mocno erotycznej. Pierwszy raz to było dla niego absolutne i ekstremalnie mocne zaskoczenie. Drugi raz może tylko minimalnie mniejsze. Tym razem Dorota całkowicie go zszokowała. A jednocześnie zachwyciła swoim pięknem. Można by stwierdzić, że „strój”, a w zasadzie brak stroju u Doroty został wpisany w ciąg zdarzeń związanych wyłącznie z erotyką, którą ona narzuciła jako lejtmotyw ich spotkań. Ale jednocześnie można również zauważyć, że równolegle z erotyką podczas ich spotkań, zaczęła działać wielopłaszczyznowa chemia i porozumienie. Ze stuprocentowej samej erotyki z każdą chwilą ich spotkań powstawała ciekawa relacja. Sprzężenie zwrotne. Erotyka napędzała relacje w innych sferach, a relacje napędzały erotykę. Bezpruderyjna nagość Doroty była pięknem. Kryła również mroczny sekret za jej czarnymi okularami. Czy rzeczywiście była bezpruderyjna, wyuzdana, grzeszna, immoralna, niewstydliwa, rozpustna, zdrożna i oczywiście zmysłowa? O tym będzie w kolejnych rozdziałach z cyklu „Dorota”.
Ponieważ płaszczyk i okulary przeciwsłoneczne już się pojawiały w artykułach o strojach Doroty, więc je tylko delikatnie przypomnę. Przede wszystkim zajmę się dobraniem szpilek. Szpilek niebieskich i co najważniejsze z czerwoną podeszwą. Do braku stroju właśnie szpilki z czerwoną podeszwą najbardziej pasowały. A jednocześnie nie klasycznie czarne. Także nie mieniące się kolorami. Jak dla mnie to niebieskie były najciekawsze do całości i stroju Doroty i atmosfery jej spotkania z Marcinem.
Seledynowy płaszczyk
Z opisu Marcina wiemy, że był to seledynowy płaszczyk. Zapinany aż pod szyję. Tylko tyle. We wcześniejszych artykułach o strojach Doroty, bo w tym płaszczyku pojawiła się na pierwszych wcześniejszych dwóch spotkaniach, założyłem, że był to wiosenny płaszczyk. Bo przecież było gorące lato z ponad 30 stopniowymi upałami. Założyłem również, że był to krótki płaszczyk. Że odsłaniał nogi Doroty przynajmniej do połowy ud. Dopasowany uprzednio przeze mnie płaszczyk, ze zdjęć nie sprawiał wrażenia by był zapinany, ale poczyniłem założenie, że był zapinany na niewidoczne na zdjęciu wewnętrzne na przykład haftki.
Okulary przeciwsłoneczne
Z opisu wynika, że były duże. Raczej mocno ciemne albowiem Marcin nie dostrzegł jej oczu.
Niebieskie szpilki z czerwonymi podeszwami
Kobiece szpilki z czerwonymi podeszwami to znak rozpoznawczy kultowej marki obuwniczej Christian Louboutin. Niemal tylko ta marka produkuje damskie szpilki z czerwonymi podeszwami. Tak jakby to nie był tylko jej znak rozpoznawczy, ale niemal patent chroniony prawnie. A częściowo właśnie tak jest. Szpilki Loubutin mają dość krótki okres żywotności ofert sprzedaży, gdyż wypierają je coraz to nowsze modele. Według mnie te sprzed kilku lat były ciekawsze i ładniejsze. W poszukiwaniu niebieskich szpilek z czerwonymi podeszwami znalazłem jedne innej marki. Jednakże czerwień podeszwy okazała się nie czerwienią, a intensywnym różowym. Choć w męskim daltonistycznym odczuciu ostatecznie można by ten kolor zaliczyć do odmiany czerwonego.
Niebieskie damskie szpilki marki Vices
Marka Vices
Marka Vices należy do powstałej w 2017 roku grupy Azagroup SA mieszczącej się w Warszawie. Do grupy należą:
- Born2be
- Born2be.com.ua
- Born2be Romania
- Vices
- Renee
- Renee RO
Oprócz rynku polskiego grupa działa również na rynku ukraińskim i rumuńskim. Głównym jej kanałem dystrybucji jest sprzedaż on-line. Na swoim koncie grupa ma:
10 mln wysłanych produktów
250 mln wyświetleń strony
115 000 SKU obecnie w sprzedaży
20 000 przesyłek wysyłanych dziennie
Vices to hurtownia damskich butów na każdą porę roku i każdą okazję, każdego rodzaju, każdego fasonu, w rozmaitych kolorach i z najróżniejszymi wykończeniami.
Szpilki Vices
Opis producenta:
- Jeansowe czółenka, szpilki Vices 1104-20;
- Rodzaj: Szpilki, Czółenka;
- Kolor: Denim;
- Kolor podeszwy: Różowy;
- Obcas: Szpilka;
- Wysokość obcasa (cm): 11;
- Zapięcie: Brak, Wsuwane;
- Materiał: Tkanina obuwnicza;
- Wnętrze buta: Eko-skóra;
- Wkładka: Eko-skóra.
- Cena: 59,00 zł.
Jeżeli damskie czółenka szpilki, jeszcze na wysokim obcasie, bo 11 cm, mogą być butami codziennymi, to te mogłyby pełnić taką rolę. Niewątpliwie nie należały do sfery luksusowej elegancji. Czy Dorota mogła właśnie takie wybrać? Trzecie kolejne spotkanie z Marcinem i trzecie różne szpilki. Nie należała do osób bardzo dobrze sytuowanych finansowo. Nie należała do osób rozrzutnych, a raczej oszczędnych. Nie należała do kobiet wydających wiele na stroje i lubujących się w luksusach i znanych topowych markach. Tego wszystkiego dowiemy się o niej znacznie później, ale to niewątpliwie mogło mieć wpływ na jej wybór. To przemawiałoby za wyborem właśnie takich szpilek. Ale jednocześnie miała bardzo dobry gust. A te szpilki choć zwracające uwagę nie do końca spełniają to kryterium. Niezależnie jak minimalny zestaw ubraniowy miała na sobie, to właśnie buty winny być najmocniejszym pozytywnym wyróżnikiem jej stroju. Tym bardziej, że planowała bardzo zmysłowo erotyczne spotkania z facetem. Tak więc równie prawdopodobne jest, że pokusiła się o jakieś ekstra szpilki.
Niebieskie damskie szpilki marki Christian Louboutin
Marka Christian Louboutin
Christian Louboutin urodzony 7 stycznia 1964 w Paryżu to francuski projektant mody oraz założyciel domu mody Louboutin, znany z produkcji obuwia o charakterystycznej czerwonej podeszwie.
Louboutin dorastał w 12-stej dzielnicy Paryża niezbyt ekskluzywnej. Jego fascynacja obuwiem zaczęła się w 1976 roku, kiedy odwiedził Musée national des Arts d’Afrique et d’Océanie. Tam zobaczył znak zakazujący kobietom noszenia butów na szpilkach z obawy przed uszkodzeniem drewnianej podłogi. Ten obraz zainspirował go do stworzenia obuwia, które przeciwstawia się ograniczeniom i podkreśla kobiecą siłę.
Jako nastolatek zaczął pracę za kulisami kabaretu Folies Bergère, gdzie obserwował, jak tancerki poruszają się z gracją i pewnością siebie, mimo dużych nakryć głowy i wysokich obcasów. To doświadczenie utwierdziło go w przekonaniu, że chce projektować obuwie.
W 1992 roku Louboutin otworzył swój pierwszy butik w Paryżu, gdzie jego pierwszą klientką była księżna Karolina z Monako. Jej pozytywna opinia opublikowana w prasie pomogła rozsławić markę. Wkrótce jego buty nosiły gwiazdy, takie jak Madonna, Jennifer Lopez, Tina Turner, Blake Lively, Sarah Jessica Parker i Priyanka Chopra która miała je na swoim ślubie. Charakterystycznym elementem stały się błyszczące czerwone podeszwy, które – jak twierdzi – zostały zainspirowane czerwonym lakierem do paznokci jego asystentki. Louboutin powiedział: „Czerwony to coś więcej niż kolor. To symbol miłości, namiętności i siły”. Dla Christiana Louboutina każda kobieta jest dziełem sztuki, boginią, którą należy celebrować, źródłem nieograniczonej mocy, którą należy uwolnić.
Na początku XXI wieku marka Louboutin zaczęła się dynamicznie rozwijać. Powstały flagowe butiki w Londynie, Las Vegas, Tokio, Singapurze i Dżakarcie. W 2003 roku Louboutin rozszerzył działalność, wprowadzając kolekcję torebek, a później także kosmetyki, w tym szminki, lakiery do paznokci i perfumy.
Louboutin wprowadził szpilki z czerwoną podeszwą na rynek w latach 90-tych co wpłynęło na rynek obuwniczy. Projektował buty z myślą o podkreśleniu kobiecej sylwetki i elegancji. Wysokie obcasy, często przekraczające 12 cm, optycznie wydłużają nogi i dodają sylwetce wdzięku. Czerwona podeszwa, której kolor jest oznaczony kodem Pantone 18-1663 TPX, stała się znakiem rozpoznawczym marki.
Buty Louboutin są objęte ochroną prawną, co doprowadziło do licznych procesów sądowych z markami próbującymi kopiować charakterystyczną czerwoną podeszwę. Doszło też do sporu z znanym domem mody Yves Saint Laurent, który oferował buty z podobnymi podeszwami wcześniej niż Louboutin. Mimo wysokich cen, które często przekraczają 800 dolarów za parę, buty te cieszą się popularnością i uznawane są za symbol luksusu w świecie mody.
Szpilki Sporty Kate 85 Christian Louboutin
To pierwsza z pięciu par szpilek Christiana Louboutina, która pasowała do opisu dokonanego przez Marcina i zwróciła moją uwagę.
Opis producenta:
- Sportowe lakierowane czółenka Kate 85;
- Podszewka: skóra;
- W zestawie dodatkowe końcówki pięty;
- Cholewka: skóra cielęca;
- Podeszwa: wkładka skórzana, charakterystyczna czerwona skórzana podeszwa;
- Kształt noska: szpiczasty;
- Nazwa koloru projektanta: Alize/Alize Metal;
- W zestawie pudełko;
- Wyprodukowano we Włoszech;
- W zestawie worki przeciwkurzowe;
Christian Louboutin odświeża jeden ze swoich najbardziej kultowych projektów, prezentując czółenka Sporty Kate. Wykonane z lakierowanej skóry, wykończone są 85-milimetrowym obcasem typu szpilka, srebrnymi okuciami z monogramem i charakterystyczną, szminkowo-czerwoną podeszwą, która przyciąga wzrok.
- Cena: 745 euro (ok. 3180,00 zł).
Jak na szpilki Louboutin te mają stosunkowo nie wysoki obcas, bo tylko 8,5 cm. Cała linia modelowa tych szpilek miała właśnie taki obcas, więc w jego projektach nie jest to jednostkowe. Nigdy nie chodziłem w szpilkach, ale wydaje mi się, że każdy dodatkowy centymetr szpilek dla kobiety nienawykłej do chodzenia w nich to wyzwanie i utrudnienie w trybie geometrycznym. Dla Doroty szpilki były w pewien sposób eksperymentem, a nie codziennością. Nawet jeżeli chciała, dodatkowo szpilkami zaszokować Marcina, kultowymi szpilkami z czerwoną podeszwą, to niezbyt ich wysoki obcas mógł być ważną ich cechą.
Te szpilki niewątpliwie były niebieskie, choć producent określił ten kolor trochę tajemniczo jako Alize Metal. Nawet można by określić, że jaskrawo krzykliwie niebieskie. Do seledynowego płaszczyka kolor ten nie pasował, a nawet ostro się gryzł. Do stroju powrotnego z dżinsami i błękitną bluzką pasował, a nawet ciekawie uzupełniał. Ale można przyjąć, że Dorota dobierając szpilki nie brała pod uwagę w jakim stroju będzie wracać od Marcina. Natomiast do zasadniczej części jej wizyty, gdy oprócz szpilek na sobie miała tylko okulary przeciwsłoneczne, te szpilki, tak rzucające się w oczy tym odcieniem błyszczącego niebieskiego i czerwoną podeszwą, były rewelacyjnie dobrane.
Szpilki Pigalle Christian Louboutin
Te szpilki, choć bardzo ładne, niestety wyszły już z oferty, więc w sieci można znaleźć wyłącznie sprzedawane z drugiej ręki. Nie zakładam, że Dorota mogła je nabyć z drugiej ręki. Powieść powstawała kilka lat temu i wtedy te szpilki jeszcze były w ofercie. Prawdopodobnym jest, że mogła je pożyczyć od którejś ze swoich przyjaciółek na ten jeden raz.
Opis sprzedającego:
- Niebieskie lakierowane szpilki Pigalle.
- Noski w szpic.
- Beżowe, skórzane wkładki z logo marki.
- Kultowa czerwona podeszwa.
- Wyprodukowano we Włoszech.
- Wysokość obcasa: 10 cm.
- Opakowanie: dodatkowy firmowy woreczek przeciwkurzowy.
- Cena: 1.058 zł
Klasyczny fason szpilek. Niebieski ciemny, w zasadzie bardziej granatowy. Piękny odcień. Idealnie współgrający z czerwienią podeszwy. Szpilki na oficjalne imprezy, wymagające choćby minimum elegancji. Być może trochę za wysoki obcas jak dla Doroty. Ale jeżeli kobieta, która ma dość ograniczony portfel, zdecydowała by się na zakup takich markowych szpilek to wybór takiej klasyki byłby realny.
Szpilki Iriza Pointed Toe d'Orsay Christian Louboutin
Te szpilki występują z dwiema opcjami wysokości obcasa 8,5 cm oraz 10 cm. Były w ofertach wielu sklepów on-line z całego świata współpracujących z Domem Mody Christiana Louboutina. Nas bardziej interesuje wersja 8,5 cm. Ich cena w przeliczeniu na złotówki wahała się między 2.400,00 zł, a 3.000,00 zł.
Ich niebieski to szafirowy. Są zamszowe.
Opisy sprzedawców:
Klasyczne szpilki Iriza Domu Mody Christian Louboutin w kolorze granatowym, klasyczny nosek w szpic, delikatnie wycięta wewnętrzna strona buta, charakterystyczna dla marki podeszwa w kolorze intensywnej czerwieni, obcas na cienkiej, stabilnej szpilce, wykonane w całości ze skóry cielęcej, z dbałością o detale, do szpilek dołączone są dodatkowe, wymienne fleki.
Czółenka Iriza prezentują kwintesencję stylu Maison Christian Louboutin dzięki asymetrycznemu fasonowi, urzekającemu, smukłemu kształtowi i ponadczasowej elegancji. Osadzone na 85-milimetrowym obcasie, wykonane są z welurowego materiału Zaffiro w kolorze granatowym. Odważna, głęboko wycięta przyszwa i spiczasty nosek dodają im wyrafinowanego charakteru.
Wykonane we Włoszech czółenka Christian Louboutin Iriza charakteryzują się spiczastym noskiem i sylwetką noska przypominającą D’Orsay. Szpilka podkreśla urok kultowej czerwonej podeszwy. Obcas o wysokości 85 mm. Cholewka, podszewka i podeszwa wykonane są ze skóry.
Tu rodzi się pytanie czy szafirowy to niebieski. Chyba nawet dla mężczyzny o skłonnościach daltonistycznych w odróżnianiu odcieni raczej nie. To szpilki z ciekawszym fasonem niż typowe klasyczne. Nawet można by założyć, że Dorota mogłaby celowo wybrać ten fason. Do mnie jednak bardziej przemawia klasyka. Tym bardziej jeżeli to miał być podstawowy, niemal jedyny element jej stroju. Od zamszu wolę tradycyjną skórę, nawet lakierowaną.
Miałbym olbrzymie trudności w wyborze, w których z tych trzech par szpilek Christina Louboutina chciałbym zobaczyć Dorotę. Na dodatek wyłącznie w nich i w niczym więcej. Najłatwiej było wyeliminować szpilki Iriza. Pozostałe dwie pary pomimo wizualnej bardzo mocnej odmienności są równie ciekawe. Być może gdybym zobaczył modelkę przypominającą Dorotę w obu wersjach szpilek, a jednocześnie dokładnie w takim stroju w jakim Dorota była u Marcina, wówczas mógłbym podjąć decyzję. Niestety nie ma najmniejszych szans na taki obrót sprawy.










