Mikst grillowy z krewetkami, kalmarami, solą, krewetkami królewskimi, homarem i filetem z okonia morskiego w „11 KOBIET …”
„- …A teraz ewakuujemy się stąd, bo zaczynam być głodny. Czas znaleźć jakiś lokal na lunch. Pięć minut drogi stąd i jeszcze w dobrym kierunku jest The Seafood Bar, restauracja rybna. Próbujemy?
– Próbujemy.
Po pięciu minutach byliśmy na miejscu. Wystrój nam się spodobał. W środku niemal wszystkie stoliki były zajęte, co świadczyło o tym, że jedzenie powinno być dobre. Ale dla nas też znalazło się jeszcze miejsce. Bella wybrała zupę z homara, a ja francuską zupę rybną bouillabaisse na bazie różnych ryb i owoców morza z pomidorami i mnóstwem przypraw. Na drugie wzięliśmy dla dwóch osób mikst grillowy z krewetkami, kalmarami, solą, krewetkami królewskimi, homarem i filetem z okonia morskiego. Podawane to było z małżami w sosie pomidorowym. Dodatkowo zamówiliśmy frytki i sałatkę oraz butelkę białego chablis. Uwielbiam owoce morza i dania rybne. Te były wspaniałe. Belli najwyraźniej też wyśmienicie smakowało, bo nie pozostał ślad z minorowego porannego nastroju.”
Czwarty rozdział z cyklu „Bibiana Isabelle”, strony 57-58, II część tomu „Czerwiec”
Mikst grillowy dla dwóch osób to pozycja w menu, którą bardzo często wybieram, chyba, że w menu występuje jakieś moje ulubione danie. Mikst grillowy zarówno mięsny, rybny, czy warzywny daje możliwość spróbowania kilku dań w małych porcjach. Jednocześnie w większości knajp te miksty na ogół są tak dużymi porcjami, że dwie osoby mogą się nimi najeść, a nawet przejeść. W The Seafood Bar mikst grillowy wypełniał obie te cechy. Aktualnie dla dwóch osób kosztuje 68 €. W stosunku do opisanego w powieści aktualnie nieco zmienił się jego skład. Znajdują się w nim: krewetki, kalmary, dorada, łosoś, krewetki królewskie i filet z okonia morskiego atlantyckiego. W miejsce soli znalazła się dorada i łosoś. Nie ma homara, aczkolwiek występuje ½ homara jako suplement w cenie 19,50 €. Sola to jedna z moich ulubionych ryb. Z grilla też jest świetna, ale to krucha ryba i wymaga dużego wysiłku i ostrożności przy grillowaniu. Dorada i łosoś grillują się dużo lepiej czyli prościej. I łatwiej się je podaje. Każdy z tych zestawów, i ten z mojej powieści, i ten z aktualnego menu The Seafood Bar musi być niezmiernie smakowity. A do takiego zestawu były jeszcze małże w sosie pomidorowym. W The Seafood Bar było to łącznie jedno danie w menu, ale ponieważ małże w sosie pomidorowym są rewelacyjnym osobnym daniem, jednym z najlepszych, a może najlepszym z całej gamy potraw rybnych i z owoców morza to poświęcę im osobny artykuł. Frytki i sałatka dla Belli i Marcina były urozmaiceniem nie pochodzącym z darów morza, uzupełniającym smak podstawy. A Chablis 1er Cru 2023, Domaine Geoffroy w cenie 69,50 € za butelkę komponowało się z tym mikstem grillowym rewelacyjnie. Marcin niewątpliwie dla ich dwojga zaplanował fantastyczny i pyszny lunch pierwszego dnia ich holenderskiej przygody.
Grillowane owoce morza
Grillowane owoce morza pojawiły się już w następujących artykułach:
Grillowane kalmary z mango, chili, marakują, kolendrą i czosnkiem
W tych artykułach opisałem jak należy grillować poszczególne owoce morza. Odsyłam więc do nich, jeśli ktoś ma ochotę z tym się zapoznać.
Grillowane ryby
Mikst ryb czy to grillowanych, czy smażonych jest popularnym daniem we wszystkich tych krajach, w których kultura kulinarna związana z darami morza jest na wysokim poziomie. Nie tylko w Holandii, również w Belgii, ale przede wszystkim w krajach basenu Morza Śródziemnego: Grecji, Włoszech, Francji czy Hiszpanii, ale nie tylko. W każdym z nich jadłem świetne miksty z rybek. Ostatnio w Kadyksie w Andaluzji w Hiszpanii. Podano tam sześć albo siedem gatunków rybek. Rybek, bo w większości były to małe rybki w całości, plus małe kawałki większych ryb. Danie było dla dwóch osób. Takie, że tylko ono w pełni wystarczyło by się najeść do syta. A przy tym było wielce smakowite. Ale poprzednio, czy to na Majorce, Fuerteventurze czy w Grecji na Korfu mikst z ryb składał się z 3 lub czterech gatunków średniej wielkości ryb. I też był pyszny i też był wystarczający by dwie osoby najadły się do syta.
Efekt zarówno smakowy jak i wizualny grillowanej ryby uzależniony jest od gatunku ryby, jej jakości, technologii grillowania, użytych przypraw oraz dodatków, z którymi podajemy grillowane ryby.
Niemal każdy gatunek ryby nadaje się na grilla i może być w ten sposób przyrządzony pyszny. Jednakże uważa się, że najlepsze ryby do grillowania to te, które mają zwarte mięso, niezbyt delikatne i w miarę tłuste. Do nich zalicza się przede wszystkim: łososia, pstrąga, makrelę, doradę, tuńczyka, halibuta, żabnicę, miecznika czy labraksa czyli okonia morskiego. Z wymienionych mnie najbardziej smakuje miecznik i okoń morski. Pstrąg odpowiednio przyrządzony też bywa pyszny. Bardzo lubię również solę, która jest bardzo delikatna, a jednocześnie wyrazista w smaku, ale ma niezbyt zwarte i delikatne białe mięsko, które może się rozpadać podczas grillowania. Nie przepadam za rybami ościstymi, takimi jak na przykład okoń. Zabawa z usuwaniem ości i niebezpieczeństwo, że mimo wszystko trafi z rybą do buzi niweluje niemal całkowicie przyjemność z jej jedzenia.
Ważniejszym od gatunku ryby jest jej świeżość. Z grilla bez porównania smaczniejsze są ryby świeże niż mrożone. To niestety często ogranicza u nas ich wybór. Niestety polskie akweny nie zapewniają aż takiego wyboru ryb jak Morze Śródziemne, Ocean Atlantycki czy nawet Morze Północne, szczególnie w tamtejszych miejscowościach nadmorskich lub leżących w niewielkiej odległości od nich. W dobrych sklepach rybnych można nabyć ryb nie mrożone, a przechowywane na lodzie. To bywa często najlepszym rozwiązaniem.
Ryby grilluje się w miarę szybko. Ryby grillowane w całości, po obu stronach powinno się grillować 7-10 minut w zależności od ich wielkości. Ryby grillowane w połówkach lub kawałkach na ogół potrzebują podobnego czasu. Je układa się skórką do dołu i nie przekłada na drugą stronę. Delikatne ryby winno się grillować w specjalnych koszyczku do tego przeznaczonym lub w folii. Ryby grillowane w folii potrzebują nawet do 15 minut po obu stronach. atyRyby z folii są na ogół mniej chrupiące, ale za to bardziej soczyste. Grillując w folii nie należy przede grillowaniem doprawiać ryb cytryną gdyż kwas powoduje uwalnianie się aluminium, które jest szkodliwe.
Kwestia przypraw to oczywiście kwestia gustu. Standardowo najlepszymi przyprawami, które dobrze komponują się z rybami są: sól, pieprz, natka pietruszki, koperek, ziele angielskie i czosnek oraz tymianek, rozmaryn, oregano, kolendra i przede wszystkim cytryna. Przy czym przyprawy mają za zadanie poprawić smak ryby, a ni zabić go. Dlatego ja nie stosuję i nie lubię ryb mocno przyprawionych ostrymi przyprawami takimi jak chili, ostra papryka, curry czy kurkuma.
Grillowane ryby można podawać z opiekanymi lub grillowanymi ziemniakami oraz z różnymi sałatkami przede wszystkim na bazie sałaty. Wg mnie, szczególnie gdy jako dodatek występują opiekane ziemniaki, najlepsza jest sałata z sosem winegret. Równie dobrze grillowane ryby smakują gdy jako jedyny dodatek podamy sałatkę typu grecka. Można także podawać je z grillowanymi warzywami takimi jak: cukinia, szparagi, bakłażan, papryka, cebula. Świetnie również grillowane ryby smakują z sosem maślanym, cytrynowym lub czosnkowym. Inne sosy, z którymi dobrze komponują się smakowo grillowane ryby to sos jogurtowy, koperkowy i tzatziki.





















