Strój Belli na niedzielną Holandię

Kobiece stroje w „11 KOBIET czyli Krótki traktat o PIĘKNIE” najpierw powstawały w mojej wyobraźni. Tak by dla mnie było to spójne z daną bohaterką, sytuacją i odbiorem jej przez głównego bohatera. Dla mnie, więc szczególnie czytelniczki mogą mieć zastrzeżenia do moich wizji i wyborów. Ale moja wyobraźnia w tej materii nie potrafiła zarówno dostrzec czegokolwiek oprócz ogólnego obrazu i zatrzymać go na dłużej. Posiłkowałem się ofertami internetowymi ubrań kobiecych. Czasami znajdowałem idealnie pasujące do mojego obrazu, a czasami musiałem skorygować mój obraz do tego co udało mi się znaleźć. Tak też było z elementami stroju Belli na niedzielną Holandię, aczkolwiek przy ich wyborze, przy wcześniejszych sytuacjach.
Strój Belli na niedzielną Holandię
Kobieta podczas zwiedzania

Strój Belli na niedzielną Holandię w „11 KOBIET …”

„Bella włożyła obcisłe skórzane spodnie 7/8 i czerwony top na ramiączkach. W tym stroju wyglądała ekstremalnie seksownie, a widok jej tyłka przyprawiał o zawrót głowy.”

Czwarty rozdział z cyklu „Bibiana Isabelle”, strona 111, II część tomu „Czerwiec”

Wczytując się w wspomnienia Marcina dotyczące stroju Belli na ostatnią wycieczkę po Holandii nasuwają się trzy refleksje. Podczas całego wyjazdu do Holandii strój Belli składał się wyłącznie z tego co nabył jej Marcin w dwóch markowych sklepach podczas pierwszego dnia pierwszego ich wspólnego weekendu. To było oczywiste przynajmniej z dwóch powodów. Oczywistym jest, że obdarowany, który jest zachwycony prezentami, naturalnie cieszy się z nich oraz pokazuje swoją radość darczyńcy właśnie przez ich noszenie. Należy również pamiętać, że wcześniej Bella miała bardzo skromną garderobę i delikatnie mówiąc z innej półki, bez porównania niższej. Większość elementów jej stroju Marcin już widział wcześniej na niej. Zarówno skórzane spodnie jak i czerwony top.

Bella co zauważył Marcin, a nawet podkreślił, ubrała się niesamowicie seksownie. Niektórzy, czyli przede wszystkim dewoci jak i skrajne feministki, mogliby mieć zastrzeżenia, że ja jako autor ubieram swoje bohaterki zbyt seksownie i że jest to skrajne bezguście. Istotny jest kontekst. Cały ten weekend, tak jak i relacja między Bellą i Marcinem, ociekał ekstremalną chemiczną sensualnością. Taka atmosfera przekłada się niemal na każdy element zachowania. Bella ubrała się tak, by ten klimat był ciągły, by ona go czuła i by Marcin go widział i czuł. A Marcin dokładnie tak samo przez cały dzień budował tą chemię między nimi patrząc, podziwiając, admirując i pożądając Bellę.

Marcin zauważył tylko dwa elementy jej szeroko rozumianego stroju, a przecież tych elementów na sobie musiała mieć więcej. Niezrozumiałym jest dlaczego o nich nie wspomniał. Można założyć, ponieważ jego wspomnienie dotyczyło sytuacji z pokoju hotelowego tuż przed wyjściem na śniadanie, że część ewentualnych elementów swojego stroju Bella założyła chwilę później. Jak choćby okulary przeciwsłoneczne, które ze względu na panującą pogodę i swoje przyzwyczajenie do ich noszenia musiała mieć na sobie. Jak choćby torebkę, bo przecież jaka kobieta by udała się na całodniową wycieczkę samochodową głównie po miasteczkach, muzeach i knajpach bez torebki, tym bardziej jeszcze w zasadzie nowej, a na dodatek markowej. Jak choćby kapelusz, bo przecież Bella lubiła nakrycia głowy, co prawda w postaci czapek z daszkiem, ale przecież kapelusz był dla niej synonimem elegancji, wyższych sfer i luksusu, a ona z przyjemnością zaczęła to smakować. Natomiast trudno wytłumaczalne jest dlaczego w Marcina wspomnieniach na temat jej stroju nie pojawiły się jej buty. Przecież niemożliwym jest by wychodziła z pokoju boso. Kobiece buty niemal zawsze zwracają uwagę i są rzucającym się w oczy uzupełnieniem jej stroju. Tak więc o ile, trzy poprzednie elementy stroju były prawdopodobne, nawet wielce prawdopodobne, aczkolwiek tylko prawdopodobne, to buty na nogach były pewnikiem. Można zrobić karkołomne założenie, że włożyła je na nogi tuż przed wyjściem, czyli już po momencie, którego dotyczyły wspomnienia Marcina. Założenie to jest karkołomne, bo niemal każda kobieta przed wyjściem potrafi się przejrzeć w lustrze wielokrotnie by ocenić swój image, pełny image. Całkowicie natomiast niezrozumiałym jest brak w wspomnieniach Marcina jeszcze jednego elementu jej stroju. Z wielu przyczyn. Choćby z takiej, że tego elementu zakupił dla Belli znaczną kolekcję, a zakupów dokonali w osobnym specjalistycznym butiku, bardzo znanego i markowego kreatora mody kobiecej w tym zakresie. Choćby z takiej, że Marcin uważał, że większość z markowych takich elementów to pewnego rodzaju dzieła sztuki i uwielbiał zachwycać się kobietami w nich. Choćby a takiej przyczyny, że niewątpliwie był świadkiem całego procesu ubierania się Belli od postaci sauté, do pełnego image, więc nie mógł przegapić tych elementów. Nie mógł przegapić jej bielizny. O ile raczej pewnym jest, że przy topie na cienkich ramiączkach nie miała na sobie górnej części bielizny, to więcej niż dziwnym byłoby, gdyby pod skórzane spodnie nie założyła dolnej partii bielizny. Można założyć, że by współgrała z resztą jej stroju, tę bieliznę można by zaliczyć przynajmniej do w miarę seksownej.

Skórzane spodnie Belli

Te spodnie Bella miała na sobie podczas wspólnego weekendu z Marcinem w SPA, na początku czerwca, w niedzielę rano, podczas śniadania w hotelowej restauracji. Pojawiły się one w artykule Strój Belli – ostatnia doba weekendu. Możecie tam znaleźć krótki ich opis, ale nic nie ma na temat ich marki.

Należy przypomnieć, że w powieści temat porannego niedzielnego śniadania w SPA został pominięty. Tak więc w powyższym artykule znalazł się strój Belli bynajmniej nie ze wspomnień Marcina, a wykreowany post faktyczną wyobraźnią autora powieści.

Ze wspomnień Marcina z holenderskiego epizodu wynika, że były to obcisłe skórzane spodnie 7/8, a widok jej tyłka przyprawiał o zawrót głowy. Niezależnie co podpowiedziała mi wyobraźnia ponad trzy lata temu na temat elementów stroju Belli, dziś ta wyobraźnia może podpowiadać nieco inne rozwiązania. Akurat w przypadku tych spodni niewiele się zmieniło. Te, które wybrałem mniej więcej trzy lata temu na podstawie wyobraźni rozszerzającej ten króciutki opis, pozostały bez zmian. Oprócz informacji przekazanych przez Marcina, które były nie do zmiany, wyznacznikiem moich poszukiwań odpowiednich spodni były jeszcze dwa szczegóły. Spodnie musiały być czarne. Na kobiecej pupie skórzane spodnie najpiękniejsze są właśnie czarne i w nich ta pupa wygląda najseksowniej. Spodnie nie były skórzane sensu stricte. To była skóra ekologiczna. Skóra ekologiczna wcale nie musi gorzej wyglądać niż naturalne, a przewyższa ją w szeroko rozumianej kategorii etycznej.

Niestety spodnie, które wybrałem dla Belli we wzmiankowanym wyżej artykule sprzed lat zniknęły z Internetu, a ja nie zrobiłem na ich temat pełnych notatek. Można znaleźć wyłącznie ich zdjęcie, ale strona, do której istnieje przekierowanie nie istnieje. Pod zdjęciem można znaleźć jedynie informację, że są to spodnie firmy Agolde. W dzisiejszej ofercie firmy Agolde są podobne spodnie. Również czarne, również ze skóry ekologicznej. Dwie różnice je dyskredytują. Są to spodnie normalnej długości, a nie 7/8 i znakomicie mniej dopasowane na pupie. Tak więc pozostaje pozostać przy wcześniej już wybranych spodniach i przypomnieć mój własny ich opis.

Są to czarne spodnie skórzane ze skóry ekologicznej, mocno dopasowane na pupie, by nie powiedzieć, że na niej opięte. Długości 7/8, czyli kilka do kilkunastu centymetrów nad kostkę o prostych nogawkach. Agolde specjalizuje się w spodniach dżinsowych. Spodnie skórzane też są tego kroju i mają cechy charakterystyczne dla kobiecych spodni dżinsowych takie jak: z przodu zapinanie na zamek błyskawiczny ukryty w rozporku oraz na srebrny guzik, trzy kieszenie wsuwane na przodzie oraz dwie nakładane z tyłu, nity oraz szlufki na pasek.

Nie wiemy jaka była cena wybranych przeze mnie spodni i jaki ich skład materiałowy. Tych podobnych cena w sklepie Vitkac wynosi 1649 zł. Są mieszanką poliuretanu, wiskozy i poliestru.

Na rynku oferowanych jest stosunkowo dużo kobiecych czarnych skórzanych spodni. Żadne nie urzekły mnie aż tak, by te wybrane trzy lata temu nimi zastąpić. Długość 7/8 powoduje odsłonięcie kostki i dolnej części łydki czyli pęciny. A gdy są zgrabne, a takowe posiadała Bella, przyciągają wzrok i wzbudzają podziw. A ładna zgrabna kobieca pupa, której piękno podkreślają na niej dobrze dopasowane spodnie jest wizualnym olbrzymim kobiecym atrybutem. Przy czym zgrabna pupa musi być krągła i mieć wyraźnie zarysowane biodra. Tak w tych spodniach prezentowała się Bella.

Marka Agolde

Strój Belli na niedzielną Holandię
Logo Agolde

Agolde to amerykańska marka mody, która zdobyła sobie światową reputację dzięki swoim unikalnym projektom denim. Marka należy do Jerome’a Dahana, który przejął Agolde w 2014 roku. Citizens of Humanity to firma parasolowa, w której skład wchodzi Agolde. Chociaż obie marki to odrębne podmioty, dżinsy Agolde są produkowane w Kalifornii, w zakładach należących do Citizens of Humanity lub podmiotów z nią powiązanych.

Jeansy Agolde to połączenie stylu i komfortu. Marka ma różne fasony – od rurek po luźniejsze modele. Dzwony od Agolde wciąż są na topie, nawiązując do mody lat 70. Każdy model jest tak zrobiony, żeby dobrze wyglądał i wygodnie się nosił. Marka dba o to, by ich jeansy pasowały na różne typy sylwetek.

Jest też znana z ciekawych sposobów obróbki denimu. Dzięki temu ich jeansy mają nietypowe wykończenia. Są i klasyczne niebieskie, i bardziej odważne kolory. Marka świetnie sprawdza się w casualowych i bardziej eleganckich zestawach. Na co dzień warto wybrać luźniejsze jeansy Agolde, T-shirt i trampki. Na wyjście lepiej sprawdzą się jeansy z wysokim stanem, krótki top i szpilki. Agolde dobrze wygląda też z dużymi swetrami czy koszulami. W chłodniejsze dni można dodać skórzaną kurtkę, tworząc rockowy look.

Produkt AGOLDE, nie tylko dżinsy, można nabyć u wybranych sprzedawców detalicznych na całym świecie, w tym: 10 Corso Como Korea Południowa, 4 Kuwejt, Bergdorf Goodman Boon The Shop, Browns, Deuxieme Classe, Estnation, FWRD, Holt Renfrew, Harrods, Harvey Nichols Dubai, Incu Australia, Elyse Walker, Kith, La Samaritaine Paris, Luisa Via Roma, Liberty, Matchesfashion.com, Merci Paris, Moda Operandi, Neiman Marcus, Net-A-Porter, Revolve, Saks Fifth Avenue, Selfridges, Shopbop, Ssense, The Webster i The New Trend Australia.

W Polsce produkty Agolde dostępne są w butiku Vitkac na Brackiej w Warszawie.

Czerwony top Belli

Tak jak i skórzane spodnie, ten top Bella miała na sobie podczas wspólnego z Marcinem weekendu na początku czerwca w SPA, a dokładniej podczas sobotniej wycieczki połączonej z lunchem. Odzwierciedlenie tego znalazło się w artykule Strój Belli w SPA – sobota. Odzwierciedlenie w postaci wyłącznie krótkiego mojego opisu bez wskazania marki.

Tamten top wybrany przeze mnie do opisu stroju Belli podczas weekendu w SPA przestał istnieć w Internecie. Czerwonych topów na cienkich ramiączkach w ofertach internetowych jest dużo. Wybrałem nowy, najbardziej podobny do tego opisanego we wspomnianym artykule. Różnica między nimi jest znikoma. Założyłem bowiem, że mój ówczesny dobór był jak najbardziej pasujący do sytuacji, do Belli i zgodny z preferencjami Marcina w tym zakresie. Dokonana teraz przeze mnie zmiana miała za zadanie lepszy przekaz obrazu tego topu i jego dokładniejszy opis.

W informacjach od sprzedawcy tego topu znajduje się:

  • Marka: Cream
  • Kolor: czerwony wielce odważny
  • Materiał: 61% wiskoza, 39% poliester
  • Struktura/rodzaj materiału: Dzianina
  • Rodzaj dekoltu: Wycięcie na plecach
  • Zapięcie: Guziki
  • Wzór: Kolor jednolity
  • Szczegóły: Regulowane ramiączka, zaszywki na wysokości piersi, bordura, wstawki z koronki
  • Fason: Regular
  • Kształt: Prosty
  • Długość: Standardowa
  • Długość rękawa: Na cienkich ramiączkach
  • Cena: 189,00 zł

Te informacje teoretycznie zawierają większość szczegółów charakteryzujących ten top, ale w niewielkim stopniu obrazują jego wygląd. Dlatego też poniżej mój opis.

Damski top o klasycznym fasonie na cienkich ramiączkach, wyraziście czerwony. W przeciwieństwie do poprzednio przeze mnie wybranego ten nie jest z jedwabiu niestety, a z tworzyw sztucznych, choć jestem przekonany, że akurat tego typu top Marcin wybrałby dla Belli właśnie jedwabny. Nic nie stoi na przeszkodzie by przyjąć takie założenie, bo mimo realności w mojej powieści w wielu aspektach, fikcji i fantazji autora zarówno w samej powieści jak i w artykułach w niniejszym miejscu odnoszących się do powieści jest nie mniej. Klasyczny fason tego topu przypomina fason koszulki nocnej, górnej jej części lub skróconej, bo sięga lekko za pasek od spodni. Nie można powiedzieć by ten top był specjalnie dopasowany do ciała, ani zbyt luźny. Z przodu posiada dość głęboki, a przede wszystkim szeroki dekolt w kształcie rozłożystego V, zaczynający się tuż nad piersiami i odsłaniający praktycznie całe ciało nad nimi. Z tyłu głębokie wycięcie okrywające łopatki. Dekolt z przodu wykończony dość szeroką koronkową bordurą, po środku schodzącą znacznie w dół. Jego fason z cienkimi ramiączkami i mocno odkrytymi plecami skłania by nosić go bez stanika. Choć na ten temat przekazu od Marcina nie było, to Bella niewątpliwie stanika nie miała pod nim na sobie. Również niewątpliwym jest, że nie stanowiło to dla niej problemu i w topie wyglądała mocno zmysłowo.

Marka Cream

Strój Belli na niedzielną Holandię
Cream Logo

O marce Cream informacji znaleźć nie można za wiele. W zasadzie istnieje tylko ich własny marketingowy ogólny opis przede wszystkich swoich kolekcji ubraniowych dla kobiet. Cytując go:

Cream to duńska marka założona w 2004 roku, słynąca z ponadczasowego, kobiecego stylu. To dlatego z jej projektów łatwo stworzysz garderobę kapsułową, w której wszystko będzie do siebie pasować. Firma stawia na klasykę urozmaiconą nowoczesnym podejściem do mody. W jej kolekcjach znajdziesz propozycje, w których będziesz czuć się świetnie bez względu na okazje. To zarówno eleganckie, wyrafinowane sukienki na imprezy, jak i niezobowiązujące stroje na co dzień. Wszystkie projekty marki łączą starannie dobrane materiały i wykończenia, dzięki którym ubrania prezentują się świetnie także po dłuższym czasie.

Kolekcje tej firmy obfitują w ponadczasowe ubrania, z którymi stworzysz stylowe zestawienia na wiele okazji. Mocnym punktem oferty Cream są sukienki – od codziennych po te na specjalne okazje. Znajdziesz wśród nich także sukienki na ślub cywilny, wesele, chrzest i inne rodzinne uroczystości. Wśród propozycji marki nie brakuje także bluzek – to zarówno eleganckie modele idealne do biura, jak i bardziej casualowe, odpowiednie w nieformalnych sytuacjach. W ofercie firmy czekają na Ciebie również spodnie i jeansy w różnych krojach, które łatwo dopasujesz do swojej sylwetki. Zwróć ponadto uwagę na spódnice o zróżnicowanych długościach, na każdą porę roku.

W kolekcjach tej marki znajdziesz wiele klasycznych elementów garderoby w ciekawym wydaniu, takich jak biała koszula. Dobierzesz ją zarówno do biznesowej spódnicy ołówkowej, jak i jeansów z szerszymi nogawkami. Sukienki tej marki również zaaranżujesz na wiele sposobów. Wystarczy, że zmienisz buty, torebkę i biżuterię, a ten sam model wykorzystasz w stylizacjach na różne okazje. Wśród propozycji firmy nie brakuje też okryć wierzchnich – od lekkich narzutek na chłodne letnie dni po ciepłe, pikowane kurtki i płaszcze. To klasyczne fasony, które założysz do pracy, a także w niezobowiązujących okolicznościach. Zwróć też uwagę na różne modele kamizelek i poncho, z którymi stworzysz ciekawe, warstwowe, a przy tym niezwykle komfortowe looki.

Z wyrazistym klimatem boho, Cream celebruje kobiecość i oferuje wyjątkowy, modny, autorski look dla kobiet kochających luksus boho ze skandynawskim akcentem. Od momentu powstania uniwersum designu w 2004 roku, każda kolekcja jest przesiąknięta bogactwem detali i zaskakujących elementów, które nie tylko podkreślają silne DNA marki, ale także pozwalają Ci pielęgnować ekspresję, która otwiera Twoje najpiękniejsze strony .

Czyż większość kobiecych firm ubraniowych oferujących szeroki asortyment nie mogłoby tak się przedstawiać?

Niebieskie baleriny Belli

O butach Belli Marcin nawet nie wspomniał. Nie pamiętam czy pisząc o jej stroju na drugą wycieczkę po Holandii miałem w wyobraźni jej pełen image, czy tylko tyle co przekazał Marcin. Niezależnie od tego już post factum dopasowałem do tego stroju i sytuacji obuwie. W zasadzie do tego typu spodni i topu najładniej by wyglądały buty na obcasach i nie symbolicznych. Przy takiej pogodzie sandałki na obcasie. W takich sandałkach była cały poprzedni dzień. To nie jest delikatnie mówiąc najwygodniejsze obuwie na całodzienną wycieczkę, której głównymi punktami jest zwiedzanie kilku miasteczek. Bo to przedreptanie kilkunastu kilometrów. Bo jednym dniu w sandałkach Bella była przekonana, że pragmatyka jest ważniejsza od widoku i wybrała wygodniejsze buciki. Dlatego też założyłem, że założyła baleriny.

Te baleriny miała na nogach dwukrotnie. Dwa razy w SPA. Pierwszy raz podczas piątkowej wycieczki samochodowe połączonej z lunchem, a drugi raz od ranka w niedzielę w dzień powrotu do Marcina. Można o nich przeczytać w:

Strój Belli w SPA – piątek

Strój Belli – ostatnia doba weekendu

Znajdziecie tam wyłącznie moje własne krótkie opisy tych balerin.

Teraz w gruncie rzeczy mogę je tylko powielić lub napisać w nieco zmienionej formie. A to dlatego, że wybrane przeze mnie wówczas baleriny zniknęły z Internetu, a na tyle mnie zachwyciły, że nawet nie miałem ochoty poszukiwać jakichkolwiek alternatywnych. Jedynie co mogę dodać to przedstawienie ich marki.

Belli baleriny były niebieskie, o dość jasnym odcieniu z czarnymi akcentami. Czarna była lamówka  wokół cholewki, kokardka na nosku i flek małego dwucentymetrowego obcasika. Ich fason był niemal najbardziej klasyczny jak dla balerin, z charakterystycznym okrągłym noskiem. Wykonane były z zamszu. A na czarnej kokardce widniał biały nadruk wielkimi literami POLLINI znanej włoskiej marki obuwniczej.

Może baleriny nie tworzą najbardziej zmysłowego kobiecego looku. Ja ten rodzaj kobiecego obuwia bardzo lubię. Dla mnie jest on bardzo kobiecy, a nawet określiłbym, że niesie powiew dziewczęcości. Ma w sobie akcent delikatności i świeżości. Na ogół są to bardzo wygodne buty, tym bardziej gdy są wykonane z dobrej jakości zamszu, a po firmie Pollini można się spodziewać materiałów wysokiej jakości.

Marka Pollini

Strój Belli na niedzielną Holandię
Logo Pollini

Opis zacytowany ze strony marki.

Firma Pollini została założona w 1953 roku przez Vittorio Polliniego w tętniącym życiem sercu dzielnicy obuwniczej małego miasteczka San Mauro Pascoli, gdzie wykwalifikowani rzemieślnicy tworzą buty charakteryzujące się niepowtarzalną jakością „Made in Italy”. Marka natychmiast uchwyciła beztroską istotę Riwiery Romagnola, rozpoczynając swoją podróż od kolekcji letnich sandałów inspirowanych wakacyjną atmosferą.

W krótkim czasie marka zyskała sławę i solidną reputację, a rok 1956 przyniósł przełomowy moment: otwarcie pierwszej fabryki w San Mauro Pascoli. To właśnie tam, w wyniku połączenia technik rzemieślniczych z produkcją na skalę przemysłową, która zaczęła obejmować również wyroby skórzane, Pollini stał się punktem odniesienia nie tylko w zakresie własnych wyrobów, ale także w produkcji obuwia dla innych prestiżowych marek.

W tym okresie światło dzienne ujrzały niektóre z najbardziej kultowych modeli Polliniego, które do dziś można podziwiać w kolekcjach. Wśród nich znajdują się buty „Cavaliere”, które stały się legendą dzięki Marii Schneider w filmie „Ostatnie tango w Paryżu”, mokasyny w stylu college’owym oraz model „Daytona” z monoblokową podeszwą.

Lata 80-te XX wieku to okres międzynarodowej ekspansji Pollini, której kulminacją była przeprowadzka do nowoczesnej siedziby przemysłowej w Gatteo w 1989 roku. W 2001 roku marka dołączyła do grupy Aeffe, obok takich znanych marek jak Moschino, Alberta Ferretti i Lorenzo Serafini’s Philosophy, dla której Pollini opracował linie toreb i obuwia.

Obecnie markę tworzą trzy wyjątkowe linie: Pollini Archive, która celebruje jej autentyczne DNA poprzez odświeżenie kultowych wzorów; Pollini, pełna przepychu linia nawiązująca do sezonowych trendów; oraz Pollini Heritage, charakteryzująca się uwielbianym wzorem logo na całej powierzchni.

W 2023 roku firma Pollini świętowała swoje 70-lecie, patrząc w przyszłość z tą samą pasją i oddaniem, które definiowały markę przez siedem dekad, pragnąc pisać nowe rozdziały stylu i innowacji, ale pozostając wierną swoim korzeniom i niepowtarzalnemu duchowi „Made in Italy”.

Można jedynie dodać, że główny salon sprzedażowy znajduje się w Mediolanie na Via Donizetti 48.

Kremowa torebka Belli

O torebce Belli Marcin nie wspomniał. Niemożliwym jest by kobieta na całodzienną wycieczkę udała się bez torebki, a może bardziej bez jej zawartości. Tym bardziej, że była to wycieczka samochodowa, a jej głównymi punktami było piesze zwiedzanie kilku holenderskich miasteczek, a oprócz nich w jej programie był lunch i dinner. Marcin zakupił Belli dwie damskie torebki. Tak więc mój wybór był mocno ograniczony. Zdecydowałem, że na tę wycieczkę Bella zabrała torebkę Carly Mini Heavy marki Wandler. Można by wymyślać różne argumenty dlaczego właśnie tę, a nie drugą. Ale wystarczy jeden. Miała ją ze sobą dzień wcześniej. Po prostu nie chciało jej się i nie miała czasu by przepakowywać jej zawartości do drugiej torebki.

Tę torebkę Bella miała ze sobą wcześniej już pięć razy. Na ogół nie pojawiała się ona na kartach powieści, a było to moje uzupełnienie jej stroju post factum. Chronologicznie przedstawiało się to następująco:

1 czerwca; środa – po zakupach w Moliera 2

Bella po raz pierwszy po Moliera 2

Tylko zajawka na temat torebki

2 czerwca; czwartek – droga do Głęboczka

Zwiewna kwiecista sukienka – drugi strój Belli

Tylko krótki mój opis bez marki

3 czerwca; piątek – wycieczka + lunch podczas pobytu w SPA

Strój Belli w SPA – piątek

Tylko krótki opis bez marki

24 czerwca; piątek – zwiedzanie Amsterdamu

Strój Belli – piątek – zwiedzanie Amsterdamu

Pełny opis torebki i jej marki

25 czerwca; sobota – pierwsza wycieczka po Holandii

Strój Belli na sobotnią Holandię

przypomnienie w postaci zdjęć

Ponieważ ta torebka wielokrotnie już się pojawiła w moich artykułach, łącznie z jej dokładnym opisem i przedstawieniem marki więc zapraszam do skorzystania z odpowiednich linku. Dla przypomnienia dwa zdjęcia.

Czarny kapelusz Belli

To też dodatek do stroju Belli, który powstał na potrzeby appendix’ów do powieści. W przekazie Marcina nie był dotychczas wymieniany. Bella otrzymała kilka nakryć głowy. Być może letni przeciwsłoneczny kapelusz bardziej pasował do topu i pogody, może nawet czapeczka, ale czemu nie mogła zaszaleć i wybrać czarnej fedory. Przecież w niej wyglądała absolutnie nietuzinkowo. Tym bardziej z pozostałymi elementami jej stroju. Przecież nie musiała tego kapelusza mieć na głowie w samochodzie i w każdym punkcie niedzielnego programu zwiedzania Holandii. Najbardziej on pasuje do wieczornej Goudy. Może nieco mniej do porannego Madurodamu, przedpołudniowej Hagi z Mauritshuis, czy wczesno popołudniowego Delft, ale czemu nie. Dotychczas tylko raz dopasowałem go do jej stroju podczas piątkowej wycieczki z lunchem podczas weekendu w SPA 3 czerwca. Wzmianka o tym kapeluszu zaistniała w artykule Strój Belli w SPA – piątek.

Jako jeden z niewielu elementów stroju moich bohaterek nadal funkcjonuje w sieci. Z jednej z ofert jego opis.

Virginie – kapelusz fedora

Marka – Maison Michel

Czasami wystarczy kapelusz, żeby dopełnić całość. Wykonany z czarnego filcu wełnianego, ten kapelusz fedora to idealne rozwiązanie, aby dopełnić każdą stylizację. Idealny dodatek.

Ten czarny kapelusz fedora Maison Michel Virginie jest wykonany z wełnianego filcu i ma skośne rondo oraz tonalną lamówkę z grosgrainu z plakietką z logo. Przewidujemy, że w tym kapeluszu Maison Michel zmierzysz się z Bugsym Malone’em w konkursie „Kto nosił go lepiej?”. Oczywiście, że wygrasz.

Materiał:

Podszewka: Bawełna 56%, Wiskoza 44%

Zewnętrzna: Filc wełniany 100%

Cena: 2 832 zł

Czyli super drogi, super markowy, super kultowy damski kapelusz. Bo to fedora od Maison Michel. W zasadzie nic nie trzeba dodawać. A spływające spod niego kasztanowe, lśniące, falujące włosy, a także delikatna o bladej karnacji z piegami kobieca twarz bynajmniej nie jest z nim w sprzeczności, a stanowi intrygujące, delikatne, a jednocześnie bardzo mocno sensualne zestawienie. Bella wyglądała w nim zjawiskowo.

Fedora

Warto przybliżyć termin fedora.

Fedora – rodzaj kapelusza z rondem, zwykle filcowego, z wklęsłą fałdą wzdłuż główki, powstały w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku. Nazwa pochodzi od imienia głównej bohaterki sztuki Fédora, księżniczki Fedory Romanowej, która nosiła podobne nakrycie głowy. Stał się popularny w latach 20. i 30. XX wieku. Element klasycznej elegancji, a także kultury detektywów i gangsterów.

  • Brązowy kapelusz tego typu pojawiał się na głowie Indiany Jonesa w filmach z jego udziałem.
  • Czerwoną fedorę i trencz nosiła również Carmen Sandiego – postać z gier komputerowych.
  • W Powrocie do przyszłości II główny bohater filmu Marty McFly kupuje sobie w roku 1955 czarną fedorę.
  • Takiego kapelusza używali główni bohaterowie filmów The Blues Brothers i Blues Brothers 2000 – bracia Blues.
  • Z noszenia fedory znany był Michael Jackson. Piosenkarz używał kapelusza także podczas widowiskowych koncertów.
  • Kapelusz zdobił głowę bohatera DC Comics – Sandmana.
  • Fedorę nosił Ned Racine (grany przez Williama Hurta) w filmie Żar ciała.
  • Fedora pojawia się w kreskówkach Chip i Dale: Brygada RR (nosi ją Chip) oraz Fineasz i Ferb, gdzie jest znakiem rozpoznawczym tajnych agentów.
  • Fedora była symbolem gangsterów i prywatnych detektywów z lat 30. i 40. XX wieku. Ikoniczną postać detektywa z fedorą na głowie wykreował Humphrey Bogart.
  • Fedorę i prochowiec nosił Jef Costello (grany przez Alaina Delona) we francusko-włoskim filmie Samuraj.

Do nazwy kapelusza nawiązuje dystrybucja Linuksa o nazwie Fedora, będąca darmowym systemem operacyjnym z rodziny Red Hat (ang. czerwony kapelusz), w którym testowane są nowe rozwiązania programistyczne stosowane później w komercyjnym systemie operacyjnym Red Hat Enterprise.

Marka Maison Michel

Strój Belli na niedzielną Holandię
Maison Michel Logo

Historia Maison Michel rozpoczyna się w 1936 roku, kiedy Auguste Michel otworzył swój zakład kapeluszniczy przy rue Sainte-Anne 65 w Paryżu. W latach 60. powierzył go Pierre’owi i Claudine Debard, którzy zarządzali nim do 2002 roku. On był przedsiębiorcą, ona kapeluszniczką i razem z powodzeniem prowadzili firmę przez wiele lat, dzięki swojej zdolności do sprostania potrzebom epoki naznaczonej rewolucją w dziedzinie fryzur i galopującym sukcesem mody gotowej.

W latach 70. XX wieku Maison Michel stał się ulubionym producentem kapeluszy paryskiej haute couture, która wówczas przeżywała rozkwit. Debardowie zreorganizowali warsztaty, aby sprostać temu zapotrzebowaniu, a co najważniejsze, ponownie wprowadzili na rynek Weismanna, zabytkową maszynę do szycia słomy, używaną do dziś przez modystki w Domu Mody Michel.

Uosabiając wyjątkowe rzemiosło francuskiej marki luksusowej, Maison Michel dołączył do Métiers d’art CHANEL w 1997 roku. Oprócz współpracy z pracowniami mody gotowej i haute couture, a także usług szycia na miarę, Dom Mody wprowadził na rynek swoją autorską linię w 2006 roku z inicjatywy Laetitii Crahay, ówczesnej dyrektor artystycznej.

Pierwszy butik otwarto w 2013 roku przy rue Cambon.

W 2015 roku tworzenie kolekcji i wizerunek Maison Michel powierzono Priscilli Royer. Dyrektor artystyczna czerpie z wczorajszego know-how i przekształca pracownię w laboratorium kreatywności. Wyobraża sobie innowacyjne, uniwersalne nakrycia głowy, które oddają ducha epoki i odpowiadają na kult osobowości, który charakteryzuje naszą epokę. Priscilla Royer desakralizuje kapelusz i jego właściciela, dywersyfikując jego zastosowania i opracowując modele dla kobiet i mężczyzn.

Od marca 2021 roku Maison Michel jest rezydentem 19M, wyjątkowego miejsca poświęconego prezentacji kunsztu rzemieślników i twórców. Maison założył tam swoją dawną pracownię, obok innych pracowni kapeluszniczych.

Dzięki połączeniu wszystkich swoich kompetencji w jednym, symbolicznym miejscu, Dom Mody Michel kontynuuje swoje dążenie do rozwoju. Odważa się eksplorować nowe terytoria, wprowadzając na rynek kolekcję torebek w 2023 roku, a wkrótce także nową linię akcesoriów do włosów, która ujrzała światło dzienne w 2025 roku. Kapelusz i wszystkie kreacje Maison Michel wzbogacają sylwetkę, nadają ton powabowi i dają każdemu swobodę wyrażania swojej osobowości.

Markowe okulary przeciwsłoneczne Belli

Z okularami przeciwsłonecznymi Belli jest niemal identycznie jak z torebką. Trudno sobie w słoneczny dzień wyobrazić bez takowych okularów, bo ona tak lubiła mieć je na sobie, że jej widok bez nich wydaje się abstrakcyjny. Dostała od Marcina trzy pary okularów, więc znów wybór ograniczony, a jednocześnie duża powtarzalność w noszeniu. Do tego jej zestawu ubraniowego najbardziej pasowały okulary GUCCI 1636/S SGP32. Wcześniej zetknęliśmy się z nimi pięciokrotnie.

1 czerwca; środa – po zakupach w Moliera

Bella po raz pierwszy po Moliera 2

Tylko zajawka na temat okularów

2 czerwca; czwartek – do lunchu w SPA

Pierwszy dzień w SPA – stroje Belli

krótki opis bez opisu marki

3 czerwca; piątek – wycieczka + lunch podczas pobytu w SPA

Strój Belli w SPA – piątek

krótki opis bez opisu marki

4 czerwca; piątek – wycieczka + lunch podczas pobytu w SPA

Strój Belli w SPA – sobota

krótki opis bez opisu marki

24 czerwca; piątek – podróż do Amsterdamu

Strój Belli na podróż do Holandii

Opis okularów + prezentacja marki

I znów analogicznie jak z torebką. Tylko dwa zdjęcia. A jeśli ktoś ma ochotę na więcej informacji o nich, może skorzystać z linków do poprzednich artykułów.

Koronkowa bielizna Belli

Jak wcześniej określiłem pod czerwonym topem Bella niczego nie miała, nie miała góry bielizny czyli stanika. Tak więc jej bieliznę stanowił wyłącznie dół czyli majtki. Teoretycznie pod skórzanymi spodniami mogłaby mieć majtki każdego koloru, każdego rodzaju i każdego fasonu. Nic na ten temat Marcin nie przekazał. Oczywiście jest to mocno zaskakujące. Według mnie do czarnych spodni Bella włożyła czarne majtki. Równie prawdopodobne, że figi jak i stringi. Majtki marki Agent Provocateur z linii Tanya. Bieliznę tę, pełen dwuczęściowy komplet, miała na sobie wcześniej dwa razy, co opisałem jakiś czas temu.

3 czerwca w piątek – podczas wycieczki z lunchem w czasie weekendu w SPA

Patrz artykuł Strój Belli w SPA – piątek

oraz

4 czerwca w sobotę – podczas śniadania w SPA

Patrz artykuł Strój Belli w SPA – sobota

Tam pojawiły się tylko krótkie moje jej opisy bez wskazania marki.

Ofert tych fig w necie znalazłem cztery, przede wszystkim na różnych stronach marki, w różnych cenach, czasami z uwagą, że zostały już wyprzedane.

Z tych czterech ofert można zebrać następujące informacje:

Figi Tanya

Marka Agent Provocateur

Kolor: Czarny

Fason: Pełne majtki, hipsterskie szorty

Materiał:

– Koronkowa warstwa wierzchnia: 53% wiskoza, 47% poliamid;

– Tkana warstwa wierzchnia: 90% jedwab, 10% elastan;

– Siatkowa warstwa wierzchnia: 100% poliamid;

– Podszewka klinowa: 100% bawełna;

– Taśma łącząca: 89% poliamid, 11% elastan

Szczegóły:

– w prążki,

– koronka typu french Leavers,

– trójkątny wycięty wzór,

– elastyczne paski

Cena:

– oferta I: $100przy cenie początkowej $155

– oferta II: $74,75 przy cenie początkowej $115

– oferta III: 27 800 jenów

– oferta IV: $45 przy cenie początkowej $135

To seria Tanya, najbardziej luksusowa linia Agent Provocateur. Kolor jest czarny, klasyczny kolor dla zmysłowej bielizny. Koronka to koronka typu french river z klasycznym, eleganckim wzorem kwiatowym. Te brazylijskie majtki są wykonane w całości z koronki, z wysokiej jakości koronkowym wykończeniem dla efektu bondage. Ta kolekcja uosabia elegancką zmysłowość, charakterystyczną dla Agent Provocateur. Sposób, w jaki koronka unosi się na skórze, jest naprawdę piękny.

Piękny i zmysłowy styl łączy się w kolekcji Tanya, pieczołowicie wykonanej z bogatych koronek i detali w postaci pasków.

Ofert stringów została jedna. Bez możliwości z niej skorzystania, bo artykuł został wyprzedany.

Informacje o nch sprzedającego.

Czarne stringi Tanya

Marka Agent Provocateur

Thong (Stringi)

Kolor: Czarny

Materiał:

– Koronkowa warstwa wierzchnia: 53% wiskoza, 47% poliamid;

– Tkana warstwa wierzchnia: 90% jedwab, 10% elastan;

– Siatkowa warstwa wierzchnia: 100% poliamid;

– Podszewka klinowa: 100% bawełna;

– Taśma łącząca: 89% poliamid, 11% elastan

Szczegóły:

– Koronka French Leavers w paski

– Czarne elastyczne paski po bokach

– Efekt krzyżowania się z tyłu

Ostatnia cena €55 po obniżce z €110

Piękny i zmysłowy styl łączy się w kolekcji Tanya, pieczołowicie wykonanej z bogatych koronek i detali w postaci pasków.

Ja te majtki opisałbym następująco:

– ciekawe w kroju czarne figi w stylu hipsterskim,

– z koronką „french leavers” o kwiatowym wzorze,

– mocno prześwitujący tiulowy trójkąt z przodu, u góry ząbkowany,

– trzy elastyczne paski po bokach,

– między trójkątem, a paskami satynowe kokardki,

– z tyłu u góry trójkątne wycięcie,

– dwa ukośne na pośladkach „french leavers”,

– dość mocno wykrojone.

Majtki zmysłowe – czerń, koronka, prześwitujący tiul, odsłonięte boki z paseczkami, wycięcie z tyłu u góry, dość mocno wykrojone zarówno z przodu jak i z tyłu. Bella pomijając ich cenę, nie nosiłaby takich majtek na co dzień. Zupełnie co innego był weekend z Marcinem, nie tylko zwiedzania Holandii i hedonizmu jedzeniowego, ale przede wszystkim w mocno chemicznym erotycznym klimacie z progresywnie wzrastającą głębią relacji.

Chociaż podczas tej niedzielnej wycieczki Bella nie miała na sobie stanika od tego kompletu, ale w poprzednich dwóch sytuacjach, o których wspomniałem miała go na sobie. Jest również prawdopodobne, że w kolejnych scenach powieści Bella znów go założy.

Stanik do kompletu pojawia się jeszcze w trzech ofertach. Takie informacje przedstawiają o nim sprzedawcy:

Biustonosz z fiszbinami TANYA

Marka Agent Provocateur

Kolor czarny

Skład oferta I    51% poliamid, 49% wiskoza; 91% jedwab, 9% elastan

Skład oferta II  36% jedwabiu, 32% poliamidu, 19% wiskozy, 10% poliestru, 3% elastanu

Szczegóły:

– miseczki z koronki francuskiej Leavers,

– miękkie satynowe gumki,

– niewidoczna siateczka w kolorze cielistym

Cena oferta I: 349,99 zł po obniżce 20% z 439,99 zł po obniżce 60% od ceny regularnej 879,99 zł

Cena oferta II: €65 po obniżce z €210

Cena oferta III: 215 USD po obniżce z 163 USD

Piękny i zmysłowy styl łączy się w kolekcji Tanya, pieczołowicie wykonanej z bogatych koronek i detali w postaci pasków.

Prześwitujący biustonosz z koronki z wiskozy i elastycznej satyny jedwabnej w kolorze czarnym. Tonalne, falowane brzegi i kokardki na całej długości. Regulowane ramiączka. Tonalne wykończenie ramiączek z przodu. Fiszbiny w miseczkach. Regulowane zapięcie na haftki z tyłu. Częściowo prześwitująca podszewka z siateczki w kolorze beżowym. Okucia w kolorze złotym. Kolor producenta: czarny

Mój opis to:

– czarny stanik z głębokim dekoltem i fiszbinami,

– tiulowe prawie trójkątne miseczki z kwiatową koronką „french leavers”,

– cienkie regulowane ramiączka z satynowymi kokardkami,

– złote okucia na ramiączkach,

– kokardka między miseczkami,

– elastyczne cienkie paski wokół miseczek w dekolcie,

– dość szeroka pełna listwa z tyłu zapinana na 2 haftki.

Stanik zarówno bardzo ładny, jak i elegancki, jak i zmysłowy. Ponętny dekolt. Transparentny tiul odsłaniający piersi, a jednocześnie koronką częściowo zakrywający. A pełen komplet na Belli czyni ją jeszcze bardziej seksowną niż naturalnie była.

Perfumy Southern Sun Belli

Perfumy to ten sam przypadek co torebka i okulary przeciwsłoneczne. Ograniczony wybór, bo tylko dwa rodzaje. Wybrałem na dzień lżejsze. Wybrałem po raz już siódmy. Bo nie wyobrażam sobie by kobieta, by Bella nie użyła markowych nowych perfum spędzając weekend z mężczyzną, z Marcinem. Jestem pewien, że miała je ze sobą w torebce i oprócz hotelowego poranka użyła ich jeszcze nie raz. Te perfumy chronologicznie miała na sobie w następujących sytuacjach:

2 czerwca; czwartek – droga do Głęboczka

Zwiewna kwiecista sukienka – drugi strój Belli

krótki mój opis

3 czerwca; piątek – wycieczka + lunch podczas pobytu w SPA

Strój Belli w SPA – piątek

krótki mój opis

4 czerwca; sobota – wycieczka + lunch podczas pobytu w SPA

Strój Belli w SPA – sobota

krótki mój opis

5 czerwca; niedziela – Droga powrotna do Milanówkaze SPA

Strój Belli – ostatnia doba weekendu

krótki mój opis

24 czerwca; piątek – podróż do Amsterdamu

Strój Belli na podróż do Holandii

Pełen opis i prezentacja marki

24 czerwca; piątek – zwiedzanie Amsterdamu

Strój Belli – piątek – zwiedzanie Amsterdamu

przypomnienie w postaci zdjęć

Ponieważ wszystko zostało już o tych perfumach powiedziane więc dla ich przypomnienia tylko zdjęcie i oczywiście powyżej linki do artykułów z nimi.

Kompletny zestaw image Belli

Spodobało się - udostępnij

Newsletter

Mój newsletter to najlepszy sposób by nie przegapić niczego co dzieje się wokół „11 KOBIET …” i co ma do powiedzenia autor powieści. 

Przeczytaj z cyklu Jeść, pić ...

Quiche w Stads Koffyhuis Delft

Quiche w Stads Koffyhuis Delft

Zapewne fanów pizzy nie przekona się do quiche. To świetna francuska alternatywa. Niestety dostępna na ogół we francuskich restauracjach i w wydaniu takeaway a niektórych

Zupy w Stads Koffyhuis Delft

Zupy w Stads Koffyhuis Delft

Zupa grochowa najpopularniejszą zupą w Holandii. Zapewne wzbudza to zdziwienie w nas Polakach, bo to przecież polska zupa, chociaż w rankingach popularności znajduje się w

Burgery w Stads-Koffyhuis Delft

Burgery w Stads-Koffyhuis Delft

Burgery – dla wielu niemal kultowe jedzenie, kwintesencja doskonałości połączenia świetnego mięsa z warzywami i pieczywem. Dla innych najgorsza rzecz jaka może im się przytrafić

rzeczywistość miesza się z fantazją

zapisz się do newslettera

Mój newsletter to najlepszy sposób by nie przegapić niczego co dzieje się wokół „11 KOBIET …” i co ma do powiedzenia autor powieści.