Strój Belli na sobotnią Holandię w „11 KOBIET…”
„– Dziś zapowiada się cieplej niż wczoraj. Mam prośbę. Ubierz się w którąś z letnich sukienek, jeżeli zabrałaś. Bardzo lubię cię w sukienkach.
– Mam taką kwiecistą. Bo inne raczej nie nadają się na wycieczkę. Może być?
– Oczywiście, ślicznie w niej wyglądasz. Włóż jakieś wygodne sandałki.
– A bieliznę mam wkładać?
…
– Ale mam jasną tylko sportową.”
Czwarty rozdział z cyklu „Bibiana Isabelle”, strona 75, II część tomu „Czerwiec”
Na pierwszą wycieczkę po Holandii to Marcin zaproponował Belli jej strój. A ona przychyliła się do jego prośby. To chociaż jest zgodne z rzeczywistością to budzi jednak zaskoczenie. Letni strój kobiecy może składać się tylko z trzech do czterech elementów. Sukienka, buty, w takich przypadkach bardzo często właśnie sandałki oraz bielizna lub rozdzielając ją na elementy majtki i stanik, choć ten ostatni nie zawsze jest noszony do letniej sukienki. W przedstawionym opisie nic nie ma na temat torebki. A rzadziej niż rzadko kobieta wybierze się na całodzienną wycieczkę bez torebki. Można niemal ze 100% pewnością założyć, że Bella zabrała ze sobą torebkę. W słoneczny dzień powinna mieć również okulary przeciwsłoneczne. Z poprzednich opisów jej stroju i imagu takie założenie byłoby więcej niż uzasadnione, ale pisząc tę scenę i teraz także uważam, bez żadnego logicznego uzasadnienia, że ich nie miała na sobie. Dlaczego Marcin poprosił Bellę by włożyła sukienkę? I dlaczego ona ochoczo spełniła jego prośbę? Sam odpowiedział, bo ją lubił w sukienkach. Ale również dlatego, że Bella niezbyt często wcześniej chodziła w sukienkach. Raczej w spodniach i legginsach. Zarówno w spodniach jak i legginsach również bardzo mu się podobała, a szczególnie jeden krągły element jej figury. Ale letnia sukienka wyzwala w kobiecie maksimum kobiecości. A Belli po pierwsze wydawało się, że to właśnie Marcin ma lepszy gust, chciała mu sprawiać przyjemności, a jednocześnie w dużej mierze postawiła się w pewien sposób w roli osoby podporządkowanej mu. Przez jego przewagę w sferze intelektualnej, wiedzy, doświadczenia, w sferze materialnej i bywaniu zagranicą. A poza tym wszystkie elementy jej garderoby, które zabrała ze sobą do Holandii pochodziły z zakupów dokonanych dla niej przez Marcina w luksusowych sklepach. Ona tymi strojami po prostu nadal szalenie się cieszyła. On też. Nie miało znaczenie, że w każdym z tych elementów stroju Marcin już ją widziała, a w niektórych więcej niż raz.
Sukienka Belli
Tę sukienkę Bella miała na sobie podczas drugiego dnia ich pierwszego weekendu podczas drogi do SPA w Głęboczku. Dałem temu wyraz w artykule Zwiewna kwiecista sukienka drugi strój Belli.
W nim pojawiła się w zasadzie tylko wzmianka o niej. Czas na trochę dokładniejszy opis i przybliżenie jej marki. Na szczęście ta sukienka całkowicie nie zniknęła przez te lata z Internetu, choć aktualnie nie jest dostępna. Figuruje na stronie Revolve. Zacznijmy od jej opisu, który można znaleźć w necie.
- Sukienka Brio Mini marki Hemant i Nandita.
- Kolor biały.
- Materiał 100% bawełna.
- Z podszewką.
- Lekki materiał z koronkową lamówką.
- Zapięcie na ukryty zamek błyskawiczny z boku.
- Elastyczne bufiaste rękawy.
- Wyprodukowano w Indiach.
- Cena 1.197,80 zł po obniżce z 1.668,20 zł
Hemant & Nandita łączy wyraziste detale z swobodną elegancją, prezentując wyjątkową dbałość o szczegóły. Projekty to ekscytujące połączenie nadruków i haftów o zrównoważonym rozmieszczeniu. Opracowanie świeżych i nowych nadruków z wyrazistymi kolorami w detalach oraz eksploracja różnych technik powierzchniowych zapewniają odpowiednią dawkę eksperymentów i wyrafinowanej elegancji estetyce marki.
Ten opis w niewielkim zakresie oddaje to jak ta sukienka faktycznie wygląda, poza niektórymi praktycznymi atrybutami. Ja bym ją następująco opisał.
- zwiewna sukienka
- biała,
- z kwiecistym nadrukiem w delikatne kwiaty,
- na bluzce przede wszystkim różowe, na spódnicy niebieskie uzupełniony różowymi,
- mini, krótsza niż do połowy ud,
- krótkie, bufiaste półrękawy,
- głęboki dekolt w kształcie „V” obszyty delikatnym haftem,
- rozwiewająca się tworząca plisy spódnica.
Ta sukienka robi wrażenie bardzo dziewczęcej, aczkolwiek nie lubię tego określenia. Dla mnie to sukienka bardzo kobieca, choć sukienki są tylko kobiece. Bardzo pasująca do Belli, choć Bella miała 40 lat. Dla mnie nie jest to żaden ogranicznik, zarówno w kategorii strojów, jak każdej innej. Była bardzo zgrabną kobietą. Głęboki dekolt i długość sukienki, a bardziej jej krótkość idealnie podkreślała i ukazywała jej zgrabną sylwetkę. Mimo tego, że ta sukienka wiele odkrywała, a jeszcze poprzez swoją lekkość bardziej sprawiała takie wrażenie, to Bella czuła się świetnie, szczególnie przy Marcinie.
Firma Revolve
Revolve to popularny amerykański sklep internetowy z modą założony w 2003 roku, który specjalizuje się w ubraniach od znanych i niszowych projektantów (ponad 1400 wschodzących, uznanych i własnych marek), celując głównie w millenialsów i Generację Z. Oferuje szeroki wybór odzieży, butów i akcesoriów dla kobiet i mężczyzn (ponad 110 000 modeli), skupiając się na trendach i jakości, często z dostawą do Polski (choć może wymagać korzystania z usług pośredników, jak EshopWedrop). Revolve słynie z nowoczesnego podejścia do mody, współpracy z influencerami i dynamicznej oferty.
Co można znaleźć w Revolve:
- Odzież designerska: Ubrania od topowych marek, często w stylu „next-gen”, idealne na różne okazje.
- Szeroki asortyment: Sukienki, dżinsy, buty, akcesoria, odzież sportowa i koktajlowa.
- Kolekcje dla obu płci: Oprócz oferty damskiej, dostępna jest również odzież męska.
Kluczowe cechy:
- Grupa docelowa: Młodzi dorośli (Millenialsi i Gen Z).
- Styl: Nowoczesny, trendowy, z elementami luksusu i street style.
- Platforma: Głównie sklep online, ale rozwijają również format stacjonarny.
- W skrócie, Revolve to modowy gigant online, gdzie znajdziesz najnowsze trendy i designerskie ubrania.
Marka Hemant i Nandita
Marka odzieżowa Hemant i Nandita to indyjska firma założona przez Hemanta Lalwani i Nanditę Raipurani. Nie jest to największa indyjska marka odzieżowa, bo indyjscy giganci są ponad dziesięciokrotnie więksi, ale to marka, która osiągnęła jeden z największych międzynarodowych sukcesów spośród indyjskich marek odzieżowych. Nie tylko wyłącznie jako producent odzieży, ale jako kreator mody. Działają w tej branży od 22 lat.
Para poznała się na początku XXI wieku, będąc studentami NIIFT w Mohali. Pobrali się w 2006 roku i są rodzicami dwóch nastoletnich synów.
W 2003 roku Lalwani rozpoczął pracę w mieszkaniu studenckim w miejskiej wiosce Lado Sarai w Delhi. Dzięki 50 000 rupii pożyczonych od ojca, wcielił swoje projekty w życie z pomocą swojego jedynego pracownika – lokalnego krawca. Raipurani, pochodząca z rodziny lekarzy z Czandigarh, również przeniosła się do Delhi, aby odbyć staż u projektantki Malini Ramani. Jeszcze w tym samym roku Lalwani otworzył sklep, płacąc 8000 rupii miesięcznie za czynsz w mało wówczas znanej przestrzeni handlowej Shahpur Jat. Po dołączeniu Raipurani do firmy, sklep sprzedawał dwie marki: Hemant Lalwani (odzież zachodnia) i Nandita Raipurani (odzież indyjska). Około 2007 roku marki połączyły się, tworząc Hemant & Nandita. Indyjska moda za granicą, zwłaszcza odzież na specjalne okazje, jest skierowana głównie do osób niebędących rezydentami Indii, a Bliski Wschód stanowi główny rynek zbytu. Od pojedynczych transakcji z firmami z Bliskiego Wschodu swoją ekspansję międzynarodową rozpoczęli również Hemant i Nandita.
Tylko nielicznym indyjskim markom modowym i jubilerskim udało się otworzyć duże sklepy flagowe w USA. Przełomowym momentem było spotkanie z Ohadem Seroyą, założycielem showroomu Mint w Nowym Jorku. We współpracy z nim zaczęli tworzyć najpopularniejsze fasony z żywymi różami i motywami kwiatowymi, w tym bawełniane sukienki typu skater, sukienki z odkrytymi ramionami, sukienki mini, kombinezony i bluzki – wszystkie z nowymi nadrukami, kolorami i tkaninami, zgodnymi z trendami każdego sezonu. Obecnie Hemant & Nandita współpracuje z amerykańskimi sprzedawcami detalicznymi, takimi jak Bloomingdale’s, Saks Fifth Avenue, Neiman Marcus, Revolve, Intermix, Nordstrom, FWRD i wieloma innymi. Sieci butików i sklepy typu shop-in-shop w luksusowych hotelach w kurortach wypoczynkowych, takich jak Miami, również oferują ich projekty. Oprócz własnej marki, Lalwani i Raipurani w 2014 roku uruchomili submarkę Rococo Sand, dostępną wyłącznie na rynku międzynarodowym.
Wśród amerykańskich użytkowniczek marki znajdują się była pierwsza dama USA Michelle Obama, ikona popu Taylor Swift oraz aktorki Jessica Alba i Katherine Heigl.
Stany Zjednoczone to główny rynek zbytu marki. 75% sprzedaży dokonuje się tam. Klientki są w wieku od 25 do 55 lat. Chociaż indyjski ślub nie jest brany pod uwagę (najbardziej popularna gałąź mody w samych Indiach), Hemant & Nandita otrzymuje zamówienia od amerykańskich druhen, a także zajmuje się obsługą imprez takich jak Coachella, popularny festiwal muzyczny odbywający się co roku w Kalifornii. Marka produkuje do 11 kolekcji rocznie, ze specjalnymi promocjami na festiwale takie jak Ramadan. Bliski Wschód i Australia to rynki rozwijające się. Tylko 2% sprzedaży odbywa się w Indiach, w całości online. Dla firmy lata 2021-2022 były jak dotąd najlepsze, z przychodami ze sprzedaży na poziomie 18 milionów dolarów.
Marka działa w biurze o powierzchni 4600 metrów kwadratowych w Noida (Indie) i zatrudnia 175 pracowników na różnych stanowiskach oraz 125 osób do degustacji próbek. Cała produkcja jest zlecana na zewnątrz. Sprzedaż stacjonarna stanowi 80% przychodów, a jedynie 20% jest realizowane za pośrednictwem własnej witryny e-commerce.
Sandałki Belli
Sandałki, które Bella założyła na pierwszy dzień zwiedzania Holandii miała na sobie dwukrotnie wcześniej. Pierwszy raz podczas powrotu z weekendowego SPA w Głęboczku. O tym pisałem w artykule Strój Belli ostatnia doba weekendu.
Ale w tym artykule pojawiła się o nich w zasadzie niewiele więcej niż tylko wzmianka. Drugi raz miała na sobie dzień wcześniej podczas podróży do Amsterdamu. Można o nich poczytać w artykule Strój Belli na podróż do Holandii.
Tam jest już dokładny ich opis i ich marki.
Z ich opisu przypomnę:
To sandałki o nazwie Smartissima 100 z domu mody Christian Louboutin. Sandały na wysokich obcasach białe w wielokolorowe kropki. Skórzane, wykończone zamszem. Wyprodukowane we Włoszech. Ich cena oscyluje od 699,99 USD do 1.500,00 USD, zaś w jedynej ofercie europejskiej wynosiła 629 Euro.
Te sandałki można opisać następująco: białe i kolorowe jednocześnie, zdobione kolorowymi krążkami na paskach szerszych: niebieskimi, fioletowymi, żółtymi, pomarańczowymi, zielonymi, czerwonymi, szersze dwa krzyżujące się paski nad palcami, szerszy pasek wokół pięty, cieniutki pasek wokół kostki z białą owalną klamerką, obcas cienka szpilka 10cm, czerwona podeszwa znak charakterystyczny marki.
Torebka Belli
Torebkę, którą wybrałem dla Belli w czasie pisania niniejszego artykułu na wycieczkę po Holandii, wybrałem wcześniej dwukrotnie. Trochę podobnie jak sandałki. Pierwszy raz w SPA w Głęboczku w piątek podczas samochodowej wycieczki po okolicy. W artykule Strój Belli w SPA piątek pojawiła się tylko krótka adnotacja o niej.
Pełen jej opis i jej marki można znaleźć w artykule Strój Belli piątek zwiedzanie Amsterdamu. Jak można wywnioskować z tytułu artykułu Bella miała ją ze sobą dzień wcześniej podczas zwiedzania Amsterdamu.
To torebka Carly Mini Heavy marki Wandler.
Zamiast powielać jej opis, kolejny raz zamieszczę jej zdjęcia.
Bielizna Belli
W przypadku relacji Marcina i Belli, w której erotyka była bardzo ważna, bielizna Belli pojawia się wielokrotnie. Jej zakupy dokonane zostały przez Marcina i Bellę w salonie Agent Provocateur. Przy czym jak to już we wcześniejszych artykułach zaznaczyłem, ten salon posłużył mi jako hasło dla w miarę luksusowej i w miarę erotycznej bielizny. Co oznaczało, że nie wszystkie jej komplety bielizny od Marcina były tej marki. Akurat ten, który miała na sobie podczas pierwszego dnia zwiedzania Holandii, może nie przez cały czas, był tej marki. O marce Agent Provocateur można przeczytać w artykule Agent Provacateur nowa bielizna Belli.
Natomiast ten komplet bielizny pojawia się w postaci skróconego opisu w artykułach dwukrotnie. Tyle razy Bella miała go wcześniej na sobie. W obu przypadka podczas pobytu w SPA w Głęboczku. Pierwszy raz podczas piątkowej wycieczki rowerowej w SPA i zostało to zawarte w artykule Strój Belli w SPA piątek.
Drugi raz w niedzielny poranek, co opisałem w artykule Strój Belli ostatnia doba weekendu.
Ten komplet bielizny Clemny można jeszcze znaleźć na stronach Agent Provocateur choć nie można go już kupić gdyż oba jego elementy zostały wysprzedane.
Taki opis tej bielizny można znaleźć na stronach Agent Provocateur:
Dół
Clemmy
- Białe majtki w stylu brazylijskim
- Wykonane z miękkiej bawełnianej dzianiny
- Faliste wykończenie zdobi pas i linię nogawek
- Koronkowe wstawki tworzą wygląd odsłaniający i zakrywający
- Materiał wierzchni: 95% modal, 5% elastan;
- Podszewka klinowa: 100% bawełna;
- Koronka: 80% poliamid, 20% elastan
- Cena pierwotna €45
- Ostatnia cena €19
Góra
Clemmy
- Biały biustonosz bez fiszbin,
- Miękkie miseczki
- Wykonany z miękkiej dzianiny jersey o podwójnej warstwie zapewniającej doskonały komfort i wsparcie
- Regulowane ramiączka wykończone koronką
- Powłoka: 95% Modal, 5% Elastan;
- Podszewka: 95% Modal, 5% Elastan;
- Koronka: 80% poliamid, 20% elastan
- Cena pierwotna €95
- Ostatnia cena €29
Ja bym ten komplet opisał następująco: bielizna sportowa, biała, bawełniana, z dżerseju.
Majtki to pełne figi brazyliany, z ząbkowanym brzegiem talii i nogawek, koronkowymi wstawkami w kształcie ukośnych pasków z przodu i tyłu. Stanik bez fiszbin z wysokim wierzchołkiem, z miękkimi miseczkami, regulowanymi ramiączkami, z przodu szerokie z koronki, ukośny pas koronki pod stanikiem, z tyłu dwa pasy koronki pod standardową listwą.
Ten komplet bielizny nie mieści się w grupie bielizna erotyczna. A mimo to kobieta wygląda w nim bardzo seksownie.


