Kim Jestem
Z wykształcenia jestem magistrem inżynierem. Ukończyłem Wydział Mechaniczny Technologiczny na kierunku Organizacji Zarządzania Politechniki Warszawskiej. Jednak jako inżynier nie przepracowałem ani jednego dnia.
Związany byłem z sektorem finansowym, pracowałem również w branży maszyn biurowych, akcyzowej, a ostatnio w mieszkalnictwie. Tak pomiędzy finansami, prawem, zarządzaniem i handlem. Jak niemal każdy zaczynałem od podstawowych stanowisk, by później oscylować między funkcjami Dyrektora Sieci Handlowej, Prezesa Zarządu, Kontrolera Finansowego, czy Audytora Wewnętrznego.
Moją pierwszą miłością zawodową był leasing, w którym działałem od jego początków w Polsce. Zarządzałem trzema bankowymi firmami leasingowymi. Jedną z nich z połowy drugiej dziesiątki doprowadziłem do trzeciego miejsca w kraju.
Jestem liberałem ...
przede wszystkim w kategoriach ideologicznych i społecznych. Moją dewizą jest „wszystko dla jednostki nie szkodząc społeczeństwu, czyli innym jednostkom”.
Wolność, godność i równość wobec prawa, norm społecznych każdego człowieka uważam za największe wartości. Jestem również ateistą.
Mąż drugiej żony. Tata czterech córek i syna. Oraz psa maltańczyka Kordeliusza Fafika. A od niedawna dziadek pierwszej wnuczki.
Milanówek, Warszawa i nie tylko
Od kilku pokoleń, od XIX wieku, moja rodzina to warszawiacy. Urodziłem się w Warszawie, wychowałem na zielonym inteligenckim Żoliborzu. Tam spędziłem dzieciństwo i młodość, zaś następnych dwadzieścia lat na Starej Ochocie.
Warszawa to 2/3 mojego życia, z krótkimi przerwami, czasami kilkuletnimi, na pracę i pomieszkiwanie w Krakowie, Poznaniu, Paryżu i Łodzi. Warszawiak w Poznaniu i Krakowie! Wcale nie proste zarówno dla niego, jak i miejscowego otoczenia.
Od prawie dwudziestu lat mieszkam w podwarszawskim Milanówku.
To moje miejsce na Ziemi. To jeszcze miejsce na Ziemi moich najmłodszych córek. Jeszcze zieleńsze i przyjaźniejsze niż Żoliborz. Aczkolwiek ciągnie mnie do „świata” i najchętniej następne dwadzieścia lat przeżyłbym mieszkając po trochu w różnych miejscach, przede wszystkim Europy.
Paryż, Toskania, Wyspy Kanaryjskie, Beneluksy, Szwajcaria, jakaś grecka wyspa, Andaluzja, a może Galicja, Burgundia, a może Owernia, ale także Nowa Zelandia, Bali, Tajlandia … W większości z tych miejsc już byłem, bo uwielbiam podróżować i poznawać inne miejsca ze wszystkim co można tam poznać, ale jest jeszcze mnóstwo, w których nie byłem.
Drugą moją miłością stało się pisanie książek.
Jak by nie było to zajęcie typowe dla finansisty i inżyniera😊. W podobnym wieku jak pułkownik Sanders stworzył pierwszą sieć KFC, wydałem swoją debiutancką powieść.
Bo na pasję i sukces😊 nigdy nie jest za późno.
Pierwsza moja powieść nosi tytuł „11 KOBIET czyli Krótki Traktat o PIĘKNIE”. W marcu 2022 ukazał się Tom I „Czerwiec”. To powieść o charakterze baśni lecz wyłącznie dla dorosłych, o bardzo mocnym zabarwieniu erotycznym.
Męskie spojrzenie, ale ciepłe i delikatne, bo moim zdaniem to nie godzi w męskość, a wręcz przeciwnie.
Jednocześnie spojrzenie na erotykę bardzo naturalistyczne, nawet fotograficzne. To również rozważania o pięknie, tym odbieranym zmysłami. W nim na samym szczycie doskonałości, perfekcji, misterności i tajemniczości znajdują się kobiety.
„(Kobiety)… Gdy przestajemy na nie patrzeć umieramy.”
Giovanni Arpino „Scent of a Woman”
Co myślę
„Chwytajmy chwilę i żyjmy tu i teraz.”
„Nie znam kucharza, który nie byłby zachwycony, gdy jego klient zjada wszystko, co on przyrządzi. Ale zachwyt zwykłego kucharza jest niczym w stosunku do radości kobiety, która przygotowała strawę dla swojego faceta, o on ze smakiem całą ją, to znaczy strawę, konsumuje. To wręcz atawistyczne, ale prawdziwe.”
„Cóż robi z kobietą zapewnienie jej, że jest bardzo pożądana? Nawet najpiękniejsza staje się jeszcze piękniejsza, a niezwykle seksowna staje się wręcz oszałamiająco seksowna.„
„Piękna i seksowna kobieta wygląda czasami ciekawiej w bieliźnie niż nago, czasami odwrotnie, a często najciekawiej całkowicie ubrana.”
W mentalności ludzi jest ciekawość dążąca do musu, by wiedzieć, kto z kim i dlaczego… Każdemu miałem ochotę oznajmić, że umówiłem się na niezobowiązujący seks z moją najlepszą przyjaciółką. Obawiałem się jednak, że część by padła trupem, część by mnie wyklęła i przestała się odzywać do końca świata i jeden dzień dłużej, a część by pobiegła do kościoła z zamiarem zamówienia mszy w intencji mojego nawrócenia.
Nie trawię bowiem jakiejkolwiek dominacji płci nad płcią, szczególnie w seksie. Nic bardziej nie może urągać człowieczeństwu niż właśnie taka dominacja. … Tylko absolutna równość pozwalała mi na szczytowe doznania.
Wszystkie powyższe cytaty to myśli z „11 KOBIET czyli Krótki Traktat o Pięknie” z tomu „Czerwiec”.
Można je potraktować jako uniwersalne, ale ważne jest także kto i w jakich okolicznościach je wypowiedział lub pomyślał.
A tego można się dowiedzieć w czasie wnikliwej lektury „11 KOBIET …”.
Zachęcam!